W momencie pisania tego komentarza bitcoin kosztował 39 000 USD, a na Twitterze wydarzenia z rynku kryptowalut były szeroko komentowane. Nocne tąpnięcie to nie efekt kolejnych wpisów Elona Muska, ale doniesień z Chin. Jak informował Reuters: „Chiny zakazały instytucjom finansowym i firmom płatniczym świadczenia usług związanych z transakcjami kryptowalutowymi i ostrzegły inwestorów przed spekulacyjnym handlem kryptowalutami”. Kapitalizacja rynku krypto spadła poniżej 2 bln dol. W serwisie Cointelegraph można przeczytać, że w nocy doszło do największych od marca 2020 r. napływów bitconów na scentralizowane giełdy. To sygnał, że inwestorzy chcą zamieniać kryptowaluty na waluty fiducjarne, a więc sygnał niedźwiedzi.