Reklama

Zagrał przeciwko Nikkei i zgarnął 34 miliony dolarów

Kiedy wielu inwestorów spanikowało japoński trader nie stracił głowy. Dzięki błyskotliwie przeprowadzonej operacji nieźle się wzbogacił.

Publikacja: 30.08.2015 12:15

Zagrał przeciwko Nikkei i zgarnął 34 miliony dolarów

Foto: Bloomberg

36-letni trader znany jest społeczności internetowej pod pseudonimem CIS. Jego grę z rynkiem na Twitterze śledziło 40 tys. osób.

- Wykonałem doskonałą robotę, kiedy inni ulegli panice - powiedział w wywiadzie w godzinę po zakończeniu największej transakcji w swojej karierze. Prosił by nie ujawniać jego personaliów, ponieważ obawia się kradzieży bądź wymuszenia. Na poparcie swoich opowieści o przebiegu transakcji pokazał dokumenty przedstawiające sekunda po sekundzie jak to się działo.

Od połowy sierpnia CIS grał na krótko kontraktami terminowymi na indeks Nikkei 225 w przekonaniu, że wartość tego wskaźnika będzie spadać. Przed zamknięciem sesji w miniony poniedziałek jego papierowy zysk wynosił 13 milionów dolarów, ale CIS nadal powiększał swoje zaangażowanie. Kiedy zainkasował gotówkę miał dwa razy więcej pieniędzy dzięki załamaniu notowań w Nowym Jorku.

Jednak zamiast świętować nadal grał na giełdzie. Tym razem obstawiał, że rynek odbije się i jego wygrana znowu urosła. Pulę zainkasował we wtorek i napisał na Twitterze: Oto finał mojej epickiej transakcji obliczonej na odbicie.

To była perfekcyjna transakcja - twierdzi Naoki Murakami śledzący grę CIS. Jego rynkowy blog też przyniósł mu znaczny rozgłos.

Reklama
Reklama

W ubiegłym roku CIS chwalił się „Bloomberg Magazine", że dzięki transakcjom przeprowadzanym z sypialni w wynajętym mieszkaniu zarobił około 150 milionów dolarów. Wówczas na dowód pokazał zeznania podatkowe i wyciągi zleceń maklerskich. Z dokumentów tych wynikało, ze w 2013 roku handlował akcjami o wartości 14 miliardów dolarów, a więc równowartością około 0,5 proc. wszystkich transakcji zrealizowanych przez inwestorów indywidualnych w owym czasie na Tokyo Stock Exchange.

CIS stał się kultową postacią w społeczności day traderów dzięki internetowym przechwałkom w stylu : Nawet Goldman Sachs nie jest w stanie mnie pobić. W ubiegłym roku otworzył konto na Twitterze, gdzie opowiada o grach video i swoich transakcjach giełdowych. Nie możliwe jest ustalenie jak wielu day traderów to śledzi i ilu naśladuje operacje CIS. Niewykluczone, że ci którzy go naśladują pomagają mu zarobić pieniądze.

Wywiadu Bloombergowi CIS udzielił w tokijskim barze, gdzie grał z kolegami w pokera. Pod pacha miał butelkę burgunda w cenie 1600 dolarów. Zastrzegł, że nie świadczy ona o opijaniu triumfu, lecz tylko o tym, że pije dużo dobrego wina.

- Oczywiście dzisiaj jestem szczęśliwy, ale trochę się wygrywa , ale też i dużo traci - powiedział CIS przyznając, że grecki kryzys kosztował go 6 milionów dolarów.

Nie ma pojęcia, czy Chiny staną się obciążeniem dla światowej gospodarki. Nawet go to nie obchodzi. Kiedy handluje interesują go wolumeny i ruchy cen . Jego główna reguła polega na tym, iż kupuje akcje, kiedy są kupowane i sprzedaje, kiedy są sprzedawane.

Ostatnią wielką operację zainicjował 12 sierpnia, kiedy zauważył, że na rynku zaszła zmiana. Akcje z czołowych indeksów próbowały się dźwignąć po wyprzedaży. CIS zaczął skracać kontrakty na Nikkei. Pierwszego dnia sprzedał 200 w okresie półtora tygodnia dalsze 1300.

Reklama
Reklama

Stawka była ogromna. 1500 kontraktów o wartości nominalnej 160 tys. dolarów każdy oznaczało, że przeciwko Nikkei postawił około 240 milionów dolarów. Wraz każdą zmianą wartości indeksu o 110 jenów zarabiał bądź tracił 1,25 miliona dolarów.

W okresie kilku następnych dni rynek w większości był płaski, ale 21 sierpnia Nikkei zanurkował najmocniej od dwóch lat a kontrakty straciły ponad 1000 punków. CIS zarobił około 13 milionów dolarów.

W takiej sytuacji większość traderów zgarnęłoby pulę ze stołu, ale CIS powiększył stawkę. Sprzedał jeszcze 100 kontraktów, a dwie godziny później kolejne 100. Pula w grze przeciwko Nikkei wynosiła więc około 275 milionów dolarów. Przy każdym wzroście indeksu o 100 jenów CIS traciłby 1,4 miliona dolarów.

Postanowił zaczekać do otwarcia sesji na Wall Street. Spodziewał się, że tamtejszych inwestorów po weekendzie ogarnie panika po wyprzedaży w Azji, gdzie chiński Shanghai Composite doświadczył 8,5 -proc. spadku. CIS liczył na to, że wyprzedaż w Nowym Jorku gwałtownie zdołuje kontrakty na Nikkei. Dow Jones Industrial Average na początku sesji stracił ponad 6 proc. a kontrakty na Nikkei schudły o 1250 jenów. Zysk CIS skoczył wtedy do 27 milionów dolarów.

W. Z. Bloomberg

Giełda
Prześwietlamy NewConnect. Na które spółki warto postawić?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Giełda
Rajd akcji telekomów w Europie. Inwestorzy szukają pewności w niepewnych czasach
Giełda
WIG20 słabnie, a do wsparcia jeszcze daleko
Giełda
Indeksy w Warszawie uziemione przez KGHM
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama