Reklama

#PROSTOzPARKIETU: Monika Głowacka: SGH uczy jak zostać traderem

W poniedziałek w Parkiet TV gościem była Monika Głowacka ze Studenckiego Koła Naukowego Inżynierii Finansowej działającego przy Szkole Głównej Handlowej.

Aktualizacja: 09.01.2017 15:26 Publikacja: 09.01.2017 14:38

#PROSTOzPARKIETU: Monika Głowacka: SGH uczy jak zostać traderem

Foto: rzeczpospolita.tv

Czy studenci Szkoły Głównej Handlowej interesują się rynkiem finansowym?

Rynek finansowy jest w pewnym stopniu częścią naszego studenckiego życia. Oczywiście są studenci, którzy wolą tę bardziej rachunkową część ekonomii, ale coraz częściej zauważamy, że rośnie zainteresowanie giełdą, czy rynkiem finansowym.

Na SGH wystartowała II edycja programu Trading Lab. Co to takiego?

Jest to unikatowy projekt w skali kraju. Żeby mówić o Trading Lab warto się cofnąć do listopada 2015 r., kiedy jeden z naszych wykładowców, a obecnie też opiekun i mentor projektu Zbigniew Krysiak, zaproponował grupie najlepszych studentów, aby podjęli się nauczania handlowania instrumentami pochodnymi innych studentów. Chodziło nie tylko o wiadomości techniczne, ale również teoretyczne, na które składają się wiedza o analizie technicznej, fundamentalnej, o rynkach kapitałowych w ogóle. I tak się właśnie zaczęła historia Trading Labu. Projekt powstaje przy współpracy z firmą OSTC, która jest w pewnym sensie liderem na globalnym rynku handlu instrumentami futures.

Reklama
Reklama

Czyli chodzi o przekucie teorii w praktykę?

Staramy się nauczyć naszych studentów nie tylko tradingu, ale kładziemy nacisk również na edukację.

Czym handlujecie?

Instrumentami pochodnymi, czyli futures. Program, do którego mamy dostęp, czyli Stellar, pozwala nam nawet na koncie demo obserwować realne ruchy na rynkach. I to jest to, co najbardziej przyciąga studentów. Bo owszem, mamy bardzo wiele platform do handlu, ale zazwyczaj na kontach demo nie naśladują tego, co rzeczywiście dzieje się na rynku.

Na jakich rynkach gracie?

Robimy zakłady na instrumentach pochodnych notowanych na giełdach całego świata - w Chicago, Londynie, czy na giełdzie australijskiej.

Reklama
Reklama

Jakie macie rezultaty?

Naszym studentom idzie coraz lepiej. W każdej edycji organizujemy dla nich konkurs, w którym osoby z najlepszymi wynikami mają okazję wziąć udział w szkoleniach z profesjonalnymi traderami z firmy OSTC i dowiedzieć się jeszcze więcej o handlu na rynku futures. Bycie traderem wymaga bardzo wielu umiejętności. To nie jest tylko umiejętność obsługi programu. Na bieżąco należy słuchać informacji z rynków, ale także trzeba umieć przewidzieć ich konsekwencje. Jeśli gramy na rynku soi, to gdy dojdzie do pożaru na jakimś wielkim polu soi, wpłynie to na cenę naszego instrumentu. Z drugiej strony musimy też mieć na uwadze naszą psychologię - gra jest bardzo wymagająca psychicznie. Czasami trader wychodzi z instrumentu z dużą stratą i musi sobie z tym poradzić. Właśnie to staramy się naszym studentom przekazywać.

Czy udział w Trading Labie ułatwi karierę w branży finansowej?

Z pewnością. Po pierwsze, program jest w pewnym sensie zachętą studentów do bycia traderem. Właśnie chociażby w firmie OSTC, która na pewno studentów po Trading Labie będzie traktowała z lekką ulgą. Oczywiste, że nie wszyscy studenci chcą być traderami. Jedni chcą zostać maklerami, inni chcą pracować w bankach inwestycyjnych. Wiedza, którą my przekazujemy, ułatwi im start właśnie w tych zawodach.

Podobno łatwo jest też dostać się na giełdę w Chicago.

Tak. We wrześniu odwiedził nas prezes chicagowskiej giełdy i przyglądał się temu, jak funkcjonuje program oraz jak handlujemy. Tak rozpoczęła się nasza współpraca i pojawiła się sposobność, aby studenci wyjechali na staż do Chicago.

Reklama
Reklama

Czy na Trading Lab może się dostać ktoś spoza SGH?

Początkowo myśleliśmy aby program był tylko dla naszych studentów, ale widzimy, że zainteresowanie jest naprawdę duże. W związku z tym zrobiliśmy furtkę dla innych studentów. Planujemy także przekształcić program w bardziej biznesowy i zacząć oferować kursy również dla osób z rynku finansowego.

Ile trwa nauka?

Szkolenie jest raz w tygodniu i odbywa się w grupie. Trwa 1,5 godziny. Czas dzielimy na część teoretyczną, w której studenci zdobywają wiedzę na temat funkcjonowania rynku, oraz część praktyczną, kiedy żaki mają możliwość wykorzystać nabytą na szkoleniu wiedzę podczas handlu na giełdzie.

Na którym roku studiów trzeba być, aby móc wziąć udział w programie?

Reklama
Reklama

Jesteśmy otwarci na studentów z każdego roku. Pamiętam, że w zeszłym roku byli studenci z I roku studiów licencjackich, ale też z V roku, czyli ze studiów magisterskich.

Kiedy wystartowała nowa edycja?

Z początkiem listopada, a zainteresowanie przerosło nasze oczekiwania.

Ile osób się zgłosiło?

Zapisało się około 180 studentów. Byliśmy bardzo zadowoleni. Ważne jest dla nas to, że chętnie przychodzą na nasze szkolenia także studenci z zagranicy. Zajęcia prowadzimy zarówno po polsku, jak i po angielsku.

Reklama
Reklama

Do kiedy trwa II edycja?

Podobnie jak semestr akademicki, zakończy się z końcem stycznia, albo na początku lutego.

Giełda
Odbicie indeksów w Warszawie po mocnej przecenie
Giełda
Czy styczniowe gwiazdy będą nadal błyszczały
Giełda
Niedźwiedzie przebudziły się z zimowego snu. Nerwowa sesja na GPW
Giełda
Silne odreagowanie na GPW z kierunkiem na rekord
Giełda
Giełda w Warszawie wyszła ze sporych opresji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama