Reklama

UniCredit po sprzedaży akcji Pekao ma wolną drogę do opuszczenia GPW

Druga co do wielkości zagraniczna spółka na warszawskiej giełdzie nie musi już spełniać wymogów polskiego nadzorcy.

Aktualizacja: 06.07.2017 21:45 Publikacja: 06.07.2017 21:39

UniCredit po sprzedaży akcji Pekao ma wolną drogę do opuszczenia GPW

Foto: Bloomberg

Kiedy w czerwcu UniCredit sfinalizował sprzedaż 32,8 proc. akcji Pekao (wcześniej zbył także certyfikaty zamienne na 7,3 proc. akcji tego banku), otworzył sobie także drogę do zejścia z GPW.

– Zobowiązania inwestorskie UniCreditu wobec Komisji Nadzoru Finansowego wygasły z chwilą sprzedaży akcji Banku Pekao. Dalsza obecność UniCreditu na GPW jest w tej chwili indywidualną decyzją spółki – potwierdza Jacek Barszczewski, rzecznik KNF.

Włoski gigant finansowy, którego kapitalizacja sięga obecnie 162 mld zł (dla porównania łączna wartość rynkowa krajowych spółek na GPW to 644 mld zł, zagranicznych – 688 mld zł), jest notowany na GPW na zasadzie dual listingu od grudnia 2007 r. Jest to konieczne ze względu na wymogi nadzorcy, który dąży do tego, aby zagraniczni właściciele największych pod względem udziałów rynkowych polskich banków byli notowani na naszej giełdzie (co ma zwiększyć bezpieczeństwo systemu finansowego).

Jednak na razie nie wiadomo, czy rzeczywiście UniCredit planuje wycofanie notowań swoich akcji z GPW. Przedstawiciele banku nie komentują naszych pytań w tej sprawie.

– Skoro zobowiązanie wobec KNF wygasło, to dla UniCreditu nie ma już praktycznych powodów, aby pozostać na GPW – uważa Marcin Materna, dyrektor działu analiz w Millennium DM. Obecność na GPW raczej nie pomogła spółce w ostatniej emisji akcji w lutym. Schodząc z warszawskiej giełdy, oszczędziłaby czas i pieniądze.

Reklama
Reklama

– Z technicznego punktu widzenia wycofanie UniCreditu z notowań na warszawskiej giełdzie nie powinno być trudne. Inwestorzy instytucjonalni mają odpowiednie zaplecze i na pewno sobie poradzą. Drobni natomiast mogą sprzedać akcje na rynkach zagranicznych, taką opcję oferuje u nas większość domów maklerskich – mówi Materna. Mankamentem dla inwestorów indywidualnych byłyby prawdopodobnie wyższe koszty prowizji wynikające z handlu akcjami na zagranicznych rynkach.

Ewentualne wycofanie UniCreditu z notowań na GPW drobnych inwestorów mocno by nie zabolało, bo prawdopodobnie jego akcje posiada stosunkowo niewiele osób. Spółka ta, mimo że duża pod względem kapitalizacji i bardzo dobrze rozpoznawalna, nie cieszy się zainteresowaniem drobnych graczy, m.in. ze względu na fakt, że w ostatnich latach miała problemy. Od debiutu na GPW jej wycena spadła o ponad 85 proc. i to pomimo tego, że w ciągu ostatniego roku (dzięki restrukturyzacji prowadzonej przez nowego prezesa Jeana Pierre'a Mustiera) kurs akcji wzrósł o 75 proc.

Podobny przypadek już był. Immoeast, notowany na macierzystym rynku w Wiedniu, w kwietniu 2010 r. zakończył byt na GPW w związku z połączeniem ze swoim głównym akcjonariuszem – Immofinanzem (ten nadal jest na GPW). Wtedy jednak zamieszanie było spore, bo po hucznym debiucie i wysokich zwyżkach kursu obroty na GPW przekraczały nawet te na giełdzie w Wiedniu i sporo drobnych inwestorów czuło się zagubionych.

Kapitalizacja zagranicznych spółek (UniCredit jest pod tym względem drugi po Santanderze wycenianym na 363 mld zł) nie przekłada się na wartość obrotów ich akcjami. W całym 2016 r. (uwzględniając tylko transakcje sesyjne) łączna wartość obrotów akcjami 19 zagranicznych spółek z dual listingu na GPW wyniosła 1,15 mld zł (obroty akcjami wszystkich spółek sięgnęły 189 mld zł). Obrót ten był generowany głównie przez UniCredit (464 mln zł), CEZ (300 mln zł) i MOL (146 mln zł). Obroty walorami Santandera wyniosły tylko 17 mln zł. W maju obroty akcjami UniCreditu wyniosły zaledwie 1,7 mln zł.

Giełda
Giełdy mogą na chwilę odetchnąć. USA nadal negocjują z Iranem
Giełda
Słabość amerykańskiego rynku rzutuje na pozostałe
Giełda
Na GPW tym razem bez fajerwerków
Giełda
Bykom na GPW zaczyna brakować werwy
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama