Koalicja krajów przygotowała list do Komisji Europejskiej, wzywając ją do wznowienia prac nad planem wykorzystania zamrożonych na terenie Wspólnoty aktywów Banku Rosji, poinformował w czwartek „Financial Times” (FT), powołując się na cztery źródła zaznajomione z dokumentem. List trafił do Brukseli 27 sierpnia.
Plany finansowania Ukrainy z wykorzystaniem aktywów rosyjskiego banku centralnego o wartości ponad 200 mld euro, zamrożonych w UE na mocy sankcji, upadły zeszłej zimy za sprawą sprzeciwu Belgii. To kraj, w którym przetrzymywana jest większość rosyjskich aktywów na rachunkach depozytariusza Euroclear. Co roku Belgia dostaje z tego tytułu miliardowe odsetki od zysków nadzwyczajnych.
Czytaj więcej
Uporczywy sprzeciw Belgii wobec przeznaczenia zamrożonych aktywów Banku Rosji na pomoc Ukrainie może mieć drugie dno. Bruksela może ukrywać, że sam...
Teraz list koalicji państw do Komisji Europejskiej będzie wzywał władzę wykonawczą Wspólnoty do wznowienia prac nad koncepcją sięgnięcia po całe rosyjskie pieniądze. Wnioskodawcy chcą jasności co do alternatywnych ram prawnych i technicznych, które mogłyby zapewnić zablokowanie weta Belgii.
UE chce wykorzystać zamrożone aktywa Rosji na pomoc Ukrainie
„Teraz nadszedł czas, aby rozpocząć nową dyskusję na temat dalszego wykorzystania zamrożonych aktywów Rosji dla dobra Ukrainy i naszej korzyści” – powiedziała Maria Malmer Stenergard, szwedzka minister spraw zagranicznych. Podkreśliła, że wykorzystanie rosyjskich pieniędzy to „uczciwy i mądry sposób, aby zapewnić Ukrainie możliwość obrony siebie i całej Europy”. List wysłany do Brukseli stanowi „wezwanie Komisji do wykonania prac technicznych” w celu wykorzystania aktywów i złagodzenia potrzeb budżetowych Kijowa.
FT przypomina, że Ukraina od dawna domagała się od Wspólnoty wykorzystania rosyjskich aktywów do finansowania swojej obronności. Zyski wynikające z aktywów zgromadzonych w Euroclear są obecnie wykorzystywane do sfinansowania pożyczki w wysokości do 50 mld euro, uzgodnionej w 2024 r. Wobec trwających obecnie wzmożonych rosyjskich ataków na cywilne dzielnice ukraińskich miast, szczególnie Kijowa, autorzy listu uważają, że Ukraina potrzebuje dodatkowego finansowania. Wykracza ono poza pożyczkę w wysokości 90 mld euro, zaciągniętą w ramach budżetu bloku.
„Pożyczka w wysokości 90 mld euro jest przejawem zaangażowania UE we wsparcie Ukrainy, ale wyraźnie nie wystarczy” – stwierdziła Stenergard.
Źródło FT przypomina, że w grudniu 2025 r. kraje UE zgodziły się „kontynuować prace nad ustanowieniem pożyczki reparacyjnej w oparciu o salda gotówkowe związane z zamrożonymi aktywami Rosji”. Jednak od tego czasu nie stało się nic w tej sprawie, więc kraje żądają teraz sprawozdania z postępów.
Belgia blokuje przejęcie rosyjskich aktywów dla Ukrainy
Belgia zablokowała ten plan w zeszłym roku ze strachu przed Rosją i jej ewentualnymi sądowymi roszczeniami. W minionym roku Kreml nie tylko rzucał oficjalne groźby, ale też próbował w bardziej bezpośredni sposób zastraszać belgijskiego premiera i ministrów.
Czytaj więcej
Do Kremla dotarło, że naprawdę może stracić 210 mld euro, które dotąd smacznie spały na Zachodzie. Reżim sięga więc po wypróbowane metody. Rosyjski...
„Nikt nie przedstawił jeszcze nowej propozycji, która nie uderzałaby w te same bariery polityczne, które istniały w grudniu” – powiedział urzędnik UE poinformowany o wewnętrznych dyskusjach. – „Nie mamy tutaj magicznego białego królika do wyciągnięcia z kapelusza”. „Możemy jednak modyfikować te same propozycje prawne, a jeśli zmieni się otoczenie polityczne, może to przejdzie”.
Belgia swojego stanowiska nie zmieniła. Wezwanie do powrotu do propozycji sięgnięcia po unieruchomione aktywa Rosji zbiega się z intensyfikującą się debatą na temat wielkości i finansowania kolejnego siedmioletniego wspólnego budżetu UE. Część dyplomatów sugeruje, że dodatkowe finansowanie Ukrainy mogłoby stać się elementem tej debaty i zwiększyć presję na stolice, aby poszukały alternatywnych źródeł gotówki. Euroclear odmówił FT komentarza.
Wszystko to bardzo odsuwa w czasie i utrudnia zwiększenie pomocy Ukrainie. I to niedobra wiadomość zarówno dla walczących codziennie Ukraińców, jak i dla całej Unii Europejskiej.