Kosztował niespełna 13 mln zł, a prace nad jego ulepszaniem trwały kilkanaście lat. W stolicy Górnego Śląska od niedawna działa Katowicki Inteligentny System Monitoringu i Analizy. KISMiA sam wychwytuje zdarzenia niepożądane i w formie alertów kieruje je do odpowiednich służb. Z podobnych rozwiązań korzystają mieszkańcy Chicago, Rio de Janeiro czy Madrytu, chce je uruchomić także miasto Gliwice.
- System działa bez zarzutu. Alerty wyłapują parkowanie na ścieżkach rowerowych czy niedozwolony wjazd na Rynek. System wyłapał też zająca na placu zabaw - wylicza Joanna Górska z katowickiego magistratu.