Reklama

Rosyjski dyplomata: Próba sprowokowania bezpośredniego starcia NATO-Rosja

Rosyjska misja w ONZ powtórzyła w środę wcześniejsze zaprzeczenia Moskwy co do udziału w eksplozji w Polsce i stwierdziła – bez przedstawiania dowodów – że incydent w Przewodowie był próbą wciągnięcia NATO bezpośrednio do wojny na Ukrainie.

Publikacja: 16.11.2022 08:05

Szef NATO Jens Stoltenberg

Szef NATO Jens Stoltenberg

Foto: AFP

amk

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 266

Dwie osoby zginęły we wtorek, gdy - według polskich władz -  „pocisk rosyjskiej produkcji” wylądował w pobliżu wsi Przewodów, około 6,4 km na zachód od granicy z Ukrainą, mniej więcej w tym samym czasie, gdy siły rosyjskie dokonywały największego od początku wojny ataku rakietowego na Ukrainę.

„Fakty wskazują, że Rosja nie miała nic wspólnego z pociskami uderzającymi w terytorium Polski” – napisał Telegramie pierwszy zastępca stałego przedstawiciela Rosji przy ONZ, Dmitrij Polianski.

Dyplomata stwierdził, że "incydent w Polsce jest próbą sprowokowania bezpośredniego starcia militarnego między NATO a Rosją” i zasugerował, że wydarzenie z Przewodowa będzie w centrum uwagi na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ poświęconym sprawie Ukrainy.

Po nadzwyczajnym spotkaniu w kuluarach szczytu G20 przywódcy NATO i G7 zapowiedzieli, że zaoferują „pełne wsparcie” dla Polski i „pozostaną w bliskim kontakcie”, aby podjąć dalsze kroki.

Reklama
Reklama

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg poprowadzi w środę rano nadzwyczajne spotkanie ambasadorów sojuszu w Brukseli, aby omówić ten incydent.

Dyplomacja
Ambasador USA we Francji bez dostępu do członków rządu. To ojciec zięcia Trumpa
Dyplomacja
To ten kraj zostanie kolejnym członkiem UE? Może zadziałać „efekt Trumpa”
Dyplomacja
Kanclerz Niemiec mówił, że II wojna światowa trwała cztery lata. Szef MSWiA: Niefortunne
Dyplomacja
MSZ Francji wzywa ambasadora USA. „Niedopuszczalna ingerencja”
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama