To nie jest dobre towarzystwo. Przedstawiona przez chińskie MSZ lista głów państw, które przyjęły zaproszenie prezydenta Chin Xi Jinpinga, składa się w przytłaczającej większości z brutalnych dyktatorów, którzy uzyskali zaszczytne stanowisko nie z woli swoich narodów, ale w drodze represji. Będzie więc prezydent Kazachstanu, który właśnie utopił we krwi demokratyczny zryw swojego narodu, jak i jego koledzy z pozostałych postsowieckich krajów Azji Środkowej. Przyleci rządzący żelazną ręką Egiptem Abd al-Fatah Sisi. W chińskiej stolicy znajdzie się odpowiedzialny m.in. za wywołanie wojny w Jemenie saudyjski następca tronu Mohamed bin Salman.