Reklama

Polska ukarana przez TSUE. Minister: Na tym etapie nic nie płacimy

Najważniejsze w tej sprawie jest to, że Polska nie może pozwolić na to, aby jakikolwiek akt, także akt europejski, powodował zaburzenia bezpieczeństwa energetycznego i bezpieczeństwa ogólniejszego całego regionu - mówił w rozmowie z RMF FM minister ds. europejskich Konrad Szymański pytany o nałożenie na Polskę kary przez TSUE.

Publikacja: 23.09.2021 08:52

Konrad Szymański, minister ds. europejskich

Konrad Szymański, minister ds. europejskich

Foto: PAP/Andrzej Grygiel

arb

- Z tego powodu będziemy podejmowali dalsze kroki procesowe, nie wyłączając oczywiście również rozmów ze stroną czeską, natomiast na tym etapie Polska nie płaci żadnych kar z tego powodu - oświadczył minister.

Na pytanie o słowa premiera Morawieckiego z maja ws. porozumienia z Czechami dotyczącego sporu o Turów, które miało być blisko, Szymański odparł, że "premier Morawiecki złożył to oświadczenie na podstawie podpisanego protokołu przez stronę polską i czeską". - Czesi zmienili zdanie, zaczęli eskalować warunki w momencie, kiedy przystąpiliśmy do negocjowania umowy - dodał.

21 maja Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia sporu Czech z Polską. Teraz wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości UE, Rosario Silva de Lapuerta, wydała postanowienie, w którym zobowiązała Polskę do zapłaty na rzecz KE 500 tys. euro dziennie do czasu wykonania orzeczenia z 21 maja.

Czytaj więcej

Premier: W Bogatyni mają marznąć, bo taka jest decyzja TSUE? Nie zgadzamy się

- Mieszkańcy Bogatyni mają marznąć bo taka jest decyzja TSUE? To nie jest sprawiedliwy wyrok. Ten wyrok jest pozbawiony adekwatności i proporcjonalności - komentował ten wyrok TSUE premier Mateusz Morawiecki zapowiadając, że Polska "wykorzysta wszystkie środki prawne, aby wykazać nieproporcjonalność, arbitralność i ogromne szkody", jakie wywołałoby zastosowanie się do decyzji Trybunału.

Reklama
Reklama

Szymański skomentował też przełożenie przez Trybunał Konstytucyjny orzeczenia ws. prymatu konstytucji nad prawem unijnym (wniosek w tej sprawie skierował do Trybunału Konstytucyjnego premier Mateusz Morawiecki). - TK z pewnością nie kieruje się logiką jakichś potencjalnych rozmów rządu - zapewnił Szymański. - Trybunał z całą pewnością podchodzi bardzo poważnie do tego orzeczenia, bo to orzeczenie ma olbrzymie znaczenie - dodał.

Kwestia prymatu konstytucji jest rzeczą oczywistą

Konrad Szymański, minister ds. europejskich

- Nie zgadzam się z protestami, że Trybunał w ogóle orzeka ws. prymatu polskiej konstytucji nad prawem UE, ponieważ to jest sytuacja, z którą mieliśmy do czynienia i w 2005, i w 2010 roku. To jest oczywiste, że konstytucja stoi ponad Traktatem, natomiast to, co jest przedmiotem kontrowersji w całej Unii, to pytanie, czy Trybunały Konstytucyjne mogą orzekać w sprawie zakresu powierzenia kompetencji, czyli jak daleko może działać Unia. We Francji i w Niemczech takie orzeczenia były - podkreślił minister.

- Kwestia prymatu konstytucji jest rzeczą oczywistą, jakie konsekwencje to niesie - to jest mniej oczywiste podsumował.

Dyplomacja
Co jeśli prezydent zawetuje ustawę o SAFE? Rząd: Skorzystamy, ale jest jedno „ale”
Dyplomacja
Zełenski: Chcę daty wejścia do UE. Kosiniak-Kamysz ostrzega przed „największym niebezpieczeństwem”
Dyplomacja
Ambasador USA we Francji bez dostępu do członków rządu. To ojciec zięcia Trumpa
Dyplomacja
To ten kraj zostanie kolejnym członkiem UE? Może zadziałać „efekt Trumpa”
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama