Cały rządowy plan wyhamowania cen energii wywołał negatywne komentarze ekonomistów.
– Jest bardzo możliwe, że rząd zrobi wszystko, aby przed wyborami nie było tych podwyżek, i wtedy dostaniemy podwójny rachunek podwójnych podwyżek następnego dnia po wyborach – mówił prof. Witold Orłowski w TVN 24. Jego zdaniem podwyżki są nieuniknione. Wzrost cen energii w gospodarce przełoży się na konsumentów nawet w sytuacji, gdyby nie było wyższych stawek za prąd dla gospodarstw domowych. Problemem będzie także obniżenie akcyzy, bo doprowadzi do zmniejszenia wpływów budżetowych: – Zapłacimy za to w formie innych podatków – stwierdził Orłowski.