Prokuratorzy mieli według agencji Bloomberga wysłać tego typu ostrzeżenia m.in. do biur rosyjskich oddziałów Coca-Coli, McDonald’s, IBM, Procter & Gamble oraz Yum Brands (właściciela marek KFC i Pizza Hut). Czasem funkcjonariusze prokuratury pojawiali się w biurach osobiście i grozili pozwami sądowymi, konfiskatą majątków spółek (w tym ich znaków towarowych), a nawet aresztowaniem ich kierownictwa. Co najmniej jedna ze spółek po takiej wizycie zaczęła ograniczać kontakty ze swoją centralą zagraniczną z obawy przed przechwytywaniem poufnej komunikacji przez rosyjskie tajne służby. Kilka innych spółek postanowiło ewakuować swoich lokalnych dyrektorów za granicę.