Wśród nich jest czasowo pełniący tę funkcję Waldemar Kamrat, który jest uznawany za faworyta w wyścigu. Został on delegowany 7 października do zarządu Energi przez radę nadzorczą, której członkiem został kilka dni wcześniej.
Wywołało to krytykę rynku, zwłaszcza że roszady kadrowe w Enerdze nastąpiły zaraz po kadrowym trzęsieniu ziemi w Tauronie, gdzie odwołano trzech członków zarządu, a dwóch innych zrezygnowało. Sam Kamrat jest zaś teoretykiem wykładającym na Politechnice Gdańskiej, a nie menedżerem. Tłumacząc decyzję o delegowaniu Kamrata, Bogusław Nadolnik, przewodniczący RN Energi, mówił o potrzebie „wzmocnienia władz pracujących nad aktualizacją strategii".