Elektrobudowa żwawo odrabia straty. We wtorek kurs rósł o nawet 7 proc., do 9,48 zł. To już prawie dwa razy tyle, co dwa tygodnie temu, kiedy zaliczony został wieloletni dołek. Papiery drożeją, odkąd spółka porozumiała się z Orlenem w sprawie sposobu rozstrzygnięcia sporu o instalację metatezy. Brak porozumienia zachwiał płynnością grupy i spowodował załamanie kapitalizacji (wiosną ub.r. papierami handlowano po 30 zł). Czy emisja ratunkowa wciąż jest potrzebna? Czy najgorsze już za Elektrobudową? – Kwota uzyskana dzięki porozumieniu z Orlenem jest dalece niewystarczająca, biorąc pod uwagę potrzeby spółki, zatem emisja zarówno akcji serii F, jak i obligacji jest niezbędna – przyznaje Jacek Podgórski, prezes Elektrobudowy.