Reklama

Dalsze cięcie stóp w Rosji, problemy w handlu zagranicznym

Bank centralny Rosji będzie nadal obniżać stopy procentowe, przewiduje też większe wydatki z budżetu na pomoc gospodarce, by dostosowała się do dotkliwych sankcji, bo czeka ją największy spadek od 1994 r.

Publikacja: 19.04.2022 10:10

Dalsze cięcie stóp w Rosji, problemy w handlu zagranicznym

Foto: Bloomberg

Władimir Putin powiedział 18 kwietnia w łączu wideo z Moskwą, że Rosja powinna korzystać z centralnego budżetu na wspieranie gospodarki i zapewnić płynność finansową, gdy przestano jej pożyczać pieniądze. Bank Światowy spodziewa się w tym roku spadku o ponad 11 proc. — pisze Reuter.

Bank centralny podwyższył 28 lutego, gdy pojawia się pierwsza fala sankcji, zasadniczą stopę procentową do 20 proc., a 8 kwietnia obniżył ją do 17 proc. Następną decyzję o jej obniżeniu podejmie zapewne na posiedzeniu swej rady 29 kwietnia. — Musimy mieć możliwość szybszego obniżania tej stopy. Musimy tworzyć warunki zwiększania dostępności gospodarki do kredytów — powiedziała prezes Elwira Nabiullina w Dumie.

Inflacja wzrosła wprawdzie do najwyższego poziomu od początku 2022 r., ale bank centralny nie będzie próbował obniżać jej wszelkimi sposobami, bo to nie pozwoliłoby firmom się dostosować — stwierdziła. Obecny skok inflacji wynika z małej podaży, a nie z dużego popytu, bank centralny dąży do doprowadzenia jej do celu 4 proc. w 2024 r., gdy gospodarka dostosuje się do zachodnich sankcji — wyjaśniła w niższej izbie parlamentu.

— Skończył się okres, w którym gospodarka może żyć z rezerw. Już w drugim i w trzecim kwartale wejdziemy w okres przekształceń strukturalnych i w poszukiwanie nowych modeli biznesowych — powiedziała. Ogłosiła też, że Moskwa zamierza podjąć działania prawne z powodu zablokowania dostępu do rezerw złota, walut wymienialnych i aktywów należących do rosyjskich obywateli.

Czytaj więcej

Putin wycofuje rosyjskie firmy z zachodnich parkietów
Reklama
Reklama

Władimir Putin będąc na łączu wideo zwrócił się do Nabiuliiny i innych członków władz o przyspieszenie procedury przejścia w nowej sytuacji w handlu zagranicznym na walutę krajową z dolarów i euro.

Sankcje dotknęły głównie rynek finansów, „ale teraz zaczynają coraz bardziej wpływać na gospodarkę. Główne problemy będą związane z ograniczeniem importu i logistyki w handlu zagranicznym, a w przyszłości ze zmniejszeniem eksportu” — powiedziała prezes Nabiullina. Jej zdaniem rosyjskie firmy muszą dostosować się. — Producenci muszą szukać nowych partnerów, logistyki, albo przestawić się na produkcję wyrobów poprzedniej generacji. Eksporterzy muszą szukać nowych partnerów i rozwiązań logistycznych, a to wszystko wymaga czasu — dodała.

Bank centralny rozważa uelastycznienie sprzedaży przychodów dewizowych przez eksporterów — powiedziała. W lutym władze nakazały eksporterom odsprzedanie na rynku 80 proc. swych przychodów dewizowych, bo bank centralny miał ograniczone możliwości interwencji na rynku walutowym. Teraz bank może też złagodzić okres i wielkość tej obowiązkowej sprzedaży — stwierdziła Nabiullina.

Analitycy z Promswiaźbanku uznali, że wypowiedź pani prezes miała na celu „zapobiec pośrednio lub bezpośrednio aprecjacji rubla”. Rubel zyskał jednak w poniedziałek do 81,4025 względem euro, osiągnął kurs notowany ostatnio 8 kwietnia.

Banki
Christine Lagarde ustąpi przed końcem kadencji? Jest odpowiedź szefowej EBC
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Banki
Rekordowe zyski Pekao. Jaka będzie dywidenda?
Banki
Christine Lagarde odejdzie ze stanowiska przed końcem kadencji?
Banki
Polacy uciekają od drogich kredytów ze stałą stopą. Co na to banki?
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama