Reklama

Jaki proponuje dofinansowanie do adopcji psa. Burza w internecie. "Bon, żadnej gotówki"

- Chcemy wprowadzić dofinansowanie do adopcji psa. Będziemy chcieli wprowadzić bon w wysokości 1000 złotych dla osób, które adoptują pieska lub kotka ze schroniska. To i tak miastu się opłaci - zapowiedział Patryk Jaki, kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy. I wywołał burzę w internecie.

Aktualizacja: 02.07.2018 05:28 Publikacja: 01.07.2018 15:32

Jaki proponuje dofinansowanie do adopcji psa. Burza w internecie. "Bon, żadnej gotówki"

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

qm

Dofinansowanie do adopcji zwierząt to jedna z pięciu propozycji, jakie w niedzielę, w Międzynarodowy Dzień Psa, przedstawił Patryk Jaki. Pozostałe to: zwiększenie środków na darmowe zabiegi sterylizacji, większe środki na schronisko "Na Paluchu", wzmocnienie eko-patrolu oraz zwiększenie liczby miejsc przyjaznych zwierzętom.

- Prezydent Warszawy powinien wskazywać swoją postawą, jakie rzeczy są dla niego istotne. Powinien swoją postawą edukować w sprawach, w których mamy wiele do nadrobienia. W związku z tym, że będziemy chcieli zadbać o zwierzęta w mieście, przygotowaliśmy 5-punktowy program, który będziemy chcieli realizować jak uda się odbić ratusz od PO - argumentował obecny wiceminister sprawiedliwości.

Jaki szacował na konferencji prasowej, że koszt utrzymania psa w schronisku to nawet 3 tys. zł. - Dlatego będziemy chcieli wprowadzić bon o wartości 1000 zł dla osób, które adoptują pieska bądź kotka ze schroniska. Uważamy, że to miastu się opłaci - mówił.

Propozycja Jakiego wywołała burzę w internecie. "To takie 500+ na psa? Czyli namnożą się zbieracze? Postulowałabym ewentualne wsparcie behawiorysty weterynarza dla adoptujących, bo biorą zwierzę po przejściach a potem zonk" - napisała jedna z użytkowniczek Twittera, komentując post radnego PiS Jacka Ozdoby na temat propozycji Jakiego. "Wyprawka, utrzymanie zwierząt w schronisku jest droższe zdecydowanie. Dofinansowanie to forma bonu na konkretne cele" - odpowiedział jej Ozdoba. "Wiem i wolałabym by schroniska nie były potrzebne. Trzeba jednak uważać. Zwierzak to nie zabawka by go brać "bo bony dają" to odpowiedzialność często na długie lata" - ripostowała internautka.

Reklama
Reklama

Przeciwko propozycji zaprotestowały też m.in. Agnieszka Gozdyra, dziennikarka Polsat News, oraz blogerka Kataryna.

"Niedawno z Żoną zabraliśmy psa z patologii, sfinansowaliśmy operację złamanej łapki (właściciel miał to gdzieś). I teraz mam obawy, że jak temu właścicielowi zabraknie na flaszkę, skorzysta z jednego z punktów tego programu" - napisał z kolei na Twitterze Tomasz Żółciak z "Dziennika Gazety Prawnej" - zaznaczając, że ten pomysł mu się nie podoba, a "reszta na tak". Patryk Jaki odpowiedział mu osobiście. - Proszę posłuchać konfy  - chodzi o bon na usługi weterynaryjne, karmę, leki. Żadnej gotówki - zastrzegł Patryk Jaki.

Reklama
Reklama

Nie tylko zwolennikom prawicy przedstawione w niedzielę przez Jakiego pomysły przypadły do gustu. "Lajkuję ponadpolitycznie!" - napisała Anna Maria Żukowska, rzeczniczka prasowa SLD.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama