Otwarte fundusze emerytalne miały przejść w połowie tego roku do historii. Zgromadzone w nich pieniądze zostałyby przeniesione na indywidualne konta emerytalne członków tych funduszy lub na ich konta w ZUS. Operacja miała pomóc odbudować zaufanie Polaków do długoterminowego oszczędzania na czas emerytur. Przy okazji rząd chciał też zasilić budżet pieniędzmi z 15-proc. opłaty przekształceniowej. Za przeniesienie aktywów z OFE na IKE chciał pobrać w tym i w przyszłym roku 19,3 mld zł. Plan spalił na panewce. I nie chodzi o to, że Senat odrzucił projekt ustawy likwidującej OFE, bo Sejm może ją przywrócić. Zamysł rządu storpedował koronawirus i związane z nim załamanie na giełdach.