Europejska komisarz ds. handlu Cecilia Malmström tylko raz użyła określenia „wojna handlowa". Starała się także nie mówić o „odwecie", tylko o przygotowywanych przez UE „działaniach wyrównawczych” jako odpowiedzi na amerykańskie cła karne. Zaznaczyła, że nie chodzi jej o eskalację konfliktu. – Stany Zjednoczone są nadal przyjacielem – powiedziała.
Malmström pamiętała o stosowaniu trybu przypuszczającego, bo decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa o nałożeniu wysokich ceł na stal i aluminium nie jest jeszcze prawomocna. – Trudno mi ocenić, czy tak się stanie. Mam wielką nadzieję, że nie – stwierdziła Malmström. – Wojna handlowa oznacza tylko przegranych – kontynuowała przypominając o roku 2002, kiedy ówczesny prezydent George W. Bush narzucił cła na stal. Następstwem był upadek amerykańskiej produkcji stali i likwidacja tysięcy miejsc pracy, także w USA. – Mam nadzieję, że ktoś w Białym Domu przypomni sobie tę sprawę – dodała.