Kwiecień był już czwartym z rzędu miesiącem, w którym tempo wzrostu produkcji przebiło oczekiwania większości ankietowanych przez „Rzeczpospolitą” ekonomistów. Przeciętnie spodziewali się oni odczytu na poziomie 8,1 proc.
W marcu produkcja zwiększyła się o 5,6 proc. rok do roku, ale wtedy aktywność w przemyśle tłumił niekorzystny kład kalendarza: marzec liczył o jeden dzień roboczy mniej, niż w 2018 r. Kwiecień z kolei miał w tym roku o jeden dzień roboczy więcej, niż przed rokiem. Po wyeliminowaniu tego rodzaju czynników o charakterze sezonowym wzrost produkcji w kwietniu nieco zwolnił: z 7,8 proc. w marcu do 6,5 proc. w kwietniu.