Chodzi o koncepcję opisaną w uchwale Nadzwyczajnego Zebrania Delegatów Stowarzyszenia „Iustitia” w sprawie wyboru sędziowskich członków Krajowej Rady Sądownictwa, o której pisaliśmy na łamach rp.pl w niedzielę. 

Wezwano w niej prezydenta Karola Nawrockiego do podpisania uchwalonej pod koniec stycznia nowelizacji ustawy o KRS przygotowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości. W przypadku weta „Iustitia” wskazała na możliwość powołania sędziowskiej części składu KRS w oparciu o przepisy obecnie obowiązującej ustawy z 12 maja 2011 r. o Krajowej Radzie Sądownictwa „pod warunkiem, że Sejm Rzeczypospolitej Polskiej – przy uwzględnieniu ograniczeń wynikających z ustawy, ale z poszanowaniem wartości konstytucyjnych – jedynie potwierdzi wybór do Rady tych sędziów, którzy uzyskają wcześniej najwyższe poparcie w powszechnych, przejrzystych i reprezentatywnych wyborach przeprowadzonych wśród wszystkich sędziów w Polsce”. Jak zaznaczono, taki wybór będzie zgodny ze standardami unijnymi. 

W uchwale „Iustitia” zaapelowała też do wszystkich swoich członków o powszechny udział w wyborach do KRS, które jak napisano, „zostaną przeprowadzone w całej Polsce przez prezesów sądów”. 

Przypomnijmy, iż kadencja obecnej Rady kończy się 12 maja 2026 r.

Czytaj więcej

„Iustitia” ma pomysł, jak uzdrowić KRS bez podpisu Karola Nawrockiego

Zbigniew Bogucki: Procedura ta bardziej będzie przypominać raczej komunistyczne niż demokratyczne wybory

Suchej nitki na pomyśle „Iustitii” nie zostawił szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. We wpisie zamieszczonym na platformie X stwierdził, że uchwała „(...) zawiera propozycje rozwiązań rażąco sprzecznych z Konstytucją RP i z obowiązującym w Polsce porządkiem prawnym. Jest wręcz wzorcowym wyrazem myślenia pro domo sua, które można określić kastowym – próbą zastąpienia zwierzchniej władzy Narodu sędziokracją, a więc władzą części sędziów, bez demokratycznej kontroli społeczeństwa i w oparciu o procedury nieznane polskiemu prawu”.

Dalej Bogucki stwierdził, że „sytuacja, w której prywatne stowarzyszenie sędziów ogłasza, że funkcjonariusze publiczni, jakimi są Prezesi Sądów, będą organizatorami plebiscytów wśród sędziów, jest celową próbą pozaprawnego nacisku na sędziów, by ci uczestniczyli w nielegalnej procedurze”, a „sędziowie, którzy w głosowaniu nie wezmą udziału, będą mogli podlegać sankcjom oraz szykanom w swoim sądzie, bo przecież ich przełożony, wskazany przez ministra Żurka, będzie pilnował, by plebiscyt odbył się z jak najwyższą frekwencją”. Zdaniem Boguckiego „procedura ta bardziej będzie przypominać raczej komunistyczne niż demokratyczne wybory”.

Szef Kancelarii Prezydenta skrytykował też pomysł, aby Sejm potwierdził jedynie wybór sędziowskiej części KRS dokonany przez samych sędziów. Jak podkreślił w swoim wpisie, „(...) zgodnie z aktualnie obowiązującym prawem członków sędziowskich KRS WYBIERA Sejm. Nie potwierdza, a WYBIERA. (...) Ustawa zasadnicza nie zna pojęcia potwierdzenia wyboru, więc nawet gdyby takim zwrotem posługiwała się ustawa, byłoby to niezgodne z Konstytucją”. 

Na zakończenie Bogucki zwrócił uwagę, że „w kontekście formułowanej absurdalnej koncepcji »potwierdzenia« przez Sejm jest aspekt daleko bardziej antypaństwowy i antydemokratyczny, dużo bardziej niebezpieczny, ponieważ IUSTITIA domaga się, aby Sejm Rzeczypospolitej Polskiej podporządkował się woli tego Stowarzyszenia i ją wykonał”. Jak dodał, „IUSTITIA chce w istocie uznania, że wyrażona w art. 4 Konstytucji zwierzchnia wola Narodu, wykonywana przez przedstawicieli, jakimi są posłowie, nie obejmowała części sędziów. Mamy tu zatem do czynienia ze świadomą próbą złamania art. 4 i art. 104 Konstytucji RP, w zamiarze, aby Sejm wykonywał swą władzę nie z woli Narodu, ale z woli części sędziów stowarzyszonych w IUSTITII”. 

Czytaj więcej

Senat za reformą Krajowej Rady Sądownictwa. Czy będzie weto prezydenta?