Od października Legia odniosła tylko jedno zwycięstwo w dziewięciu meczach. To bilans, który każe bić na alarm.

Drużyna z Warszawy odpadła w tym czasie z Pucharu Polski, czyli rozgrywek, w których broniła trofeum, spadła na 11. miejsce w Ekstraklasie i mocno skomplikowała sobie walkę o awans do fazy pucharowej Ligi Konferencji.

„Jeżeli ktoś uzna, że jestem niepotrzebny, to zaakceptuję decyzję”. Inaki Astiz po porażce Legii

Pod wodzą Inakiego Astiza, zastępującego Iordanescu do czasu znalezienia nowego trenera, Legia zremisowała z Widzewem Łódź (1:1) oraz przegrała z NK Celje (1:2) i Bruk-Bet Termalicą Nieciecza (1:2). To właśnie porażka z beniaminkiem przelała czarę goryczy.

Czytaj więcej

Katastrofa Legii. Rozstanie z Edwardem Iordanescu

– Jako trener jestem tutaj, by pomóc zawodnikom, dać im narzędzia. Im dokładniejszą informację dostaną, tym bardziej będzie to dla nich pomocne. Najważniejsza jest jednak głowa piłkarzy. Oni potrafią grać, bo pokazali to nie raz. Ten aspekt mentalny trzeba poprawić. A jak? Każdy powinien mieć jakąś refleksję. Tu nie ma miejsca na ciągłe rozmowy. Trzeba pracować. Ciężko mi powiedzieć, czy to trener jest winny, czy zawodnicy. Od środka cały czas szukam pozytywów. Tak jak dzisiaj – są rzeczy, które ciężko wytłumaczyć – mówił Astiz po meczu z Niecieczą. – Jestem tutaj, żeby pomóc. Ale jeżeli ktoś uzna, że jestem niepotrzebny, to zaakceptuję decyzję.

Jacek Magiera, Aleksandar Vuković. Kto nowym trenerem Legii?

Giełda nazwisk ruszyła, jeszcze zanim Iordanescu stracił posadę. W mediach przewijają się mniej lub bardziej prawdopodobne kandydatury. Jak zwykle w takich sytuacjach jak bumerang wracają również nazwiska Jacka Magiery i Aleksandara Vukovicia, którzy znają klub doskonale i pewnie potrafiliby w szybkim czasie naprawić to, co zepsuł Rumun.

Pierwszy z nich oglądał niedzielny mecz przy Łazienkowskiej w towarzystwie Michała Żewłakowa, Frediego Bobicia i Dariusza Mioduskiego. Taki obrazek rodzi spekulacje, ale trzeba pamiętać, że Magiera jest asystentem selekcjonera Jana Urbana i po prostu przygląda się zawodnikom, którzy mogliby trafić do kadry.

Czytaj więcej

„Niektórzy chcieli go już odesłać na emeryturę". Robert Lewandowski ściga legendy

Magiera prowadził Legię, gdy grała w Lidze Mistrzów (2016/2017) – pokonała wtedy m.in. Sporting Lizbona oraz zremisowała z Realem Madryt. Wcześniej był też w niej asystentem i tymczasowym trenerem. Nie odmawiał pomocy, podobnie jak inny były piłkarz drużyny – Vuković.

Serb odszedł z Legii po raz drugi w 2022 r. Przez ostatnie trzy lata pracował w Piaście Gliwice. Jego nazwisko w kontekście powrotu na Łazienkowską pojawiało się już latem. Ale klub postawił wówczas na Iordanescu, co do dziś odbija się mu czkawką.