Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego naukowcy wzywają do zmniejszenia spożycia mięsa i cukru o połowę?
  • Jakie są konsekwencje obecnego systemu żywnościowego dla bioróżnorodności i klimatu?
  • Jakie są kluczowe elementy zmiany w kierunku zrównoważonego rozwoju systemów żywnościowych?
  • Jak system żywnościowy wpływa na sprawiedliwość społeczną i zdrowie ludzi?
  • Jakie są granice planetarne i dlaczego są istotne dla produkcji żywności?
  • Jakie diety mogą przyczynić się do poprawy zdrowia planetarnego i ludzkiego?

– Naprawcie system żywnościowy, to będziemy mieć dużą szansę na naprawienie zdrowia planety – mówili naukowcy w Sztokholmie, prezentując jeden z najważniejszych raportów dotyczących wyżywienia mieszkańców Ziemi. To, jak produkujemy żywność, jest kluczowe dla zdrowia planety. Na konferencji w Sztokholmie naukowcy skupieni wokół prestiżowego magazynu naukowego „Lancet” ostrzegają: mamy kryzys planetarny. Ich zdaniem świat musi pilnie przejść transformację tego, jak produkuje żywność i co je, ponieważ to system żywnościowy odpowiada za utratę bioróżnorodności, wylesianie i utratę przyrody pod tereny rolnicze.

Kryzys planetarny

– Mamy kryzys planetarny rozwijający się na naszych oczach, bądźcie przygotowani na więcej susz, więcej powodzi, fal upałów i więcej chorób zagrażających życiu, co oznacza zagrożenia dla dostaw żywności na całym świecie – mówił Johan Rockström, szwedzkinaukowiec, dyrektor Poczdamskiego Instytutu Badań nad Wpływem Klimatu w Niemczech i ekspert w dziedzinie badań nad granicami planetarnymi.– Zdrowa planeta jest zagrożona. Istnieje pilna potrzeba zmiany, musimy bardzo, bardzo szybko przejść transformację w kierunku zrównoważonego rozwoju, a system żywnościowy jest absolutnie centralnym elementem tej podróży – uważa. 

Czytaj więcej:

Magazyn o biznesie Bartosz Urbaniak: Musimy być odporni żywnościowo by móc się bronić

Pro

Żywność łączy się ze sprawiedliwością i uniknięciem katastrofy

Nowa wersja raportu Eat-Lancet, jednego z najbardziej znanych na świecie raportów o żywności, została w piątek zaprezentowana na konferencji Eat Forum, wspieranej przez szwedzki rząd. Nad raportem pracowało blisko 40 naukowców z 16 krajów pod kierownictwem magazynu „Lancet”, jednego z najważniejszych magazynów naukowych świata. Pierwsza wersja raportu została opublikowana w 2019 r., w ostatnim spokojnym roku ostatniej dekady. Od tego czasu stał się on jednym z najczęściej cytowanych i omawianych raportów nt. żywności.

Autorzy wskazują, że żywność oznacza dla ludzi zdrowie, co mocno łączy te dwie sfery ze sprawiedliwością społeczną. –Identyfikujemy niekorzystną żywność i niekorzystne środowisko żywnościowe jako często pomijaną barierę w dostępie do zdrowia, szans i sprawiedliwości – mówił  Richard Horton, redaktor „Lancetu”. Autorzy raportu zauważają też, że mimo wzrostu wydajności w produkcji kalorii, nadal ponad 820 mln osób na Ziemi cierpi głód. 

To oznacza, że do poprawy systemów żywnościowych trzeba włączyć ludzi. –Kiedy mówimy o sprawiedliwości i systemach żywnościowych, to odnosi się bezpośrednio do wszystkich ludzi, którzy są zależni od planety i żyją na tej planecie, dlatego ludzie są nieodzownym elementem tego, co robimy – mówi Shakuntala Thilsted, ekspert ds. żywienia w organizacji CGIAR, zrzeszającej organizacje międzynarodowe badające bezpieczeństwo żywnościowe. Zauważa, że to kobiety są sercem systemów żywnościowych w wielu krajach. I jeśli nie uwzględni się roli kobiet, zmiany nie ruszą do przodu.

Czytaj więcej

Dobre zbiory, a głodu coraz więcej. WTO: Cła obniżają bezpieczeństwo żywnościowe

Co to są granice planetarne? Mamy 16 systemów, od Arktyki po rafy koralowe

Istnieją granice „wytrzymałości” środowiska naturalnego, które musi respektować produkcja żywności. Chodzi o emisję gazów cieplarnianych, użytkowanie ziemi, stosowanie nawozów z azotem i fosforem, utratę bioróżnorodności, a także nadmierne zużycie wody. Przekroczenie tych granic grozi destabilizacją systemów przyrodniczych i katastrofą, której możemy już nie odwrócić.

Autorzy uznają raport Eat-Lancet za jedno z najważniejszych dla zdrowia ludzi badań naukowych na świecie. Pod hasłem żywności kryje się nie tylko żywność na stołach i w sklepach, ale głównie dieta. Czyli to, po jaką żywność sięgamy, a co za tym idzie, jaka żywność jest produkowana, gdzie jest produkowana i na jakich warunkach: z nawozami, czy bez. Czy na potrzeby upraw są wycinane drzewa, jak w puszczy amazońskiej, czy w wyniku nawożenia wymiera morze, jak w przypadku Bałtyku?

Dlaczego naukowcy skupili się na czymś tak prozaicznym, jak żywność? Wskazali granice planetarne, czyli 16 różnych systemów ekologicznych na całym świecie, którym niezrównoważona produkcja rolno-spożywcza może zaszkodzić, a te systemy są mocno skorelowane z klimatem Ziemi.

To 16 punktów krytycznych, które grożą nieodwracalnym zniszczeniem warunków podtrzymujących życia na Ziemi. – Sześć z nich znajduje się w regionie Arktyki, nazywam to strefą zero. Systemy w lesie deszczowym Amazonii, na Antarktydzie, w systemach raf koralowych, są rozsiane po całej Ziemi. Odkryliśmy, że wszystkie te systemy są powiązane z systemem żywnościowym, ze sposobem, w jaki wykorzystujemy nasze zasoby w na lądzie i oceanie, aby się wyżywić – mówił Rockström

Czytaj więcej

Kontynent w ogniu. Ekstremalne zjawiska stają się nową rzeczywistością Europy

Wychodząc od granic planetarnych, naukowcy opracowali także wytyczne dla diety zdrowia planetarnego, które omawiał Walter Willett, profesor epidemiologii i żywienia z Harvard School of Public Health oraz profesor medycyny z Harvard Medical School. Kluczowe wskazówki brzmią dość znajomo: pięć porcji warzyw dziennie, roślinne źródła białka, jak orzechy i rośliny strączkowe.

– Jeden hamburger tygodniowo. Dwie porcje drobiu tygodniowo, czerwone mięso jest niezbyt zdrowe, ale jeśli lubicie, można – mówił prof. Willett. – Zdałem sobie sprawę, że sprowadza się to do prostych wskazówek: jeden plus jeden. Jeśli chcemy spożywać zwierzęce źródła białka, powinniśmy spożywać około jednej porcji nabiału dziennie i jednej porcji innych zwierzęcych źródeł białka, jak jednego dnia ryby, trochę drobiu innego dnia. Ale nie powinniśmy spożywać czerwonego mięsa więcej niż jednej porcji tygodniowo – mówił naukowiec.

Podkreślił, że eksperci przeanalizowali diety całego świata i choć widzą ogromną różnorodność, to w jadłospisach w większości krajów brakuje warzyw i owoców. Prawie wszystkie kraje wykazują niedobór składników odżywczych i produktów mlecznych, a w Europie i Ameryce Północnej spożycie czerwonego mięsa jest znacznie wyższe, niż gdzie indziej.

– Każdy krok w kierunku zdrowszej diety wiązał się z niższą śmiertelnością. Gdyby świat przeszedł na ten model żywieniowy, zapobieglibyśmy 27 proc. przedwczesnych zgonów na świecie, co przekłada się na 15 mln osób – mówił Willett.

Autorzy raportu zauważają też potencjalne konflikty interesów, dotyczące np. sektora mięsnego czy rolnictwa intensywnego, które mogą opóźniać lub blokować transformację. Wyzwaniem. Wyzwaniem będzie też zapewnienie zdrowej żywności w ubogich rejonach świata. Wdrożenie wyznaczonych przez nich celów wymaga zaangażowania politycznego i zmian w systemach subsydiowania rolnictwa oraz polityce handlowej.

„Żaden pojedynczy krok nie wystarczy. Konieczne jest połączenie działań w trzech głównych obszarach: zmiana diet konsumentów, transformacja produkcji rolnej i redukcja marnotrawstwa żywności o połowę. Działania muszą być skoordynowane, ponieważ odstępstwo w jednym obszarze (np. wyższe spożycie mięsa) może zniweczyć korzyści” – piszą eksperci w raporcie.