W politycznej rozgrywce wokół dramatycznie wysokich cen paliw prezydent Nawrocki ugiął się pod naciskiem premiera Tuska. Ale powiedział mu „sprawdzam”.
Dużo zwrotów i groźne miny – wszystko po to, by Karol Nawrocki wytłumaczył się przed Polakami, dlaczego jednak podpisze ustawę o tzw. windfall tax, którą wcześniej zablokował. Ale trzeba przyznać, że prezydent potrafił to w orędziu sprytnie sprzedać.