Z tego artykułu dowiesz się:
- W jaki sposób naukowcy zidentyfikowali toksyny na starożytnych grotach strzał?
- Jakie związki chemiczne wykryto na grotach strzał sprzed około 60 000 lat?
- Jakie są implikacje odkryć dotyczących stosowania zatrutych strzał w prehistorii dla naszej wiedzy o dawnych łowcach-zbieraczach?
Badania przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Sztokholmskiego, Uniwersytetu Linneusza i Uniwersytetu w Johannesburgu pod kierownictwem Svena Isakssona, profesora archeologii w Laboratorium Badań Archeologicznych Uniwersytetu Sztokholmskiego. Wyniki badań opublikowano 7 stycznia w czasopiśmie naukowym „Science Advances”.
Naukowcy zbadali starożytne groty strzał
Starożytne groty strzał odkryte zostały w 1985 roku w schronisku skalnym Umhlatuzana w prowincji KwaZulu-Natal w Republice Południowej Afryki. Jednak przez dziesięciolecia znajdowały się w muzeum i nie wzbudzały zainteresowania. Dopiero niedawno naukowcy postanowili bliżej im się przyjrzeć. Z całej grupy strzał przebadali 10 kwarcowych grotów, wykorzystując przy tym ukierunkowane analizy mikrochemiczne i biomolekularne w celu zidentyfikowania śladów toksycznych alkaloidów roślinnych.
W celach porównawczych naukowcy przebadali także cztery 250-letnie groty strzał zebrane przez podróżników w RPA w XVIII wieku i przywiezione do Szwecji.
Co naukowcy odkryli na grotach strzał sprzed około 60 000 lat?
W wyniku przeprowadzonych badań naukowcy odkryli, że pięć grotów strzał zawierało ślady dwóch toksycznych alkaloidów, czyli organicznych związków roślinnych – bufandryny i epibufanizyny. Alkaloidy te pochodziły najprawdopodobniej z liści rośliny gifbol, czyli Boophone disticha, którą tradycyjni myśliwi z tego regionu Afryki nadal wykorzystują i nazywają „trującą cebulą”.
Groty tych strzał, mimo zakopania przez tysiące lat, zachowały resztki toksyn, ponieważ alkaloidy mają specyficzne właściwości chemiczne. Tak długie przetrwanie umożliwił im m.in. fakt, że nie rozpuszczają się łatwo w wodzie.
Okazało się, że tymi samymi toksycznymi alkaloidami nasączone były również cztery przebadane 250-letnie groty strzał. To natomiast, zdaniem badaczy, sugeruje długą historię tradycyjnego stosowania tego rodzaju trucizn w polowaniach.
Czytaj więcej
W najnowszej analizie określono wiek skamieniałości homininów pochodzących z wykopaliska w Casablance. Autorzy badania mówią o mocnych dowodach na...
– Kluczowe znaczenie miało znalezienie śladów tej samej trucizny zarówno na prehistorycznych, jak i historycznych grotach strzał. Dzięki dokładnemu zbadaniu struktury chemicznej substancji i wyciągnięciu wniosków na temat ich właściwości, udało nam się ustalić, że substancje te są wystarczająco stabilne, aby przetrwać tak długo w ziemi. Fascynujące jest również to, że ludzie mieli tak głęboką i długotrwałą wiedzę na temat wykorzystania roślin – przyznał Sven Isaksson cytowany w komunikacie Uniwersytetu Sztokholmskiego.
Teraz naukowcy chcieliby zbadać inne obiecujące miejsca w Republice Południowej Afryki, aby sprawdzić, jak powszechne mogło być użycie zatrutych strzał w tamtym czasie.
Zatrutych strzał używano do polowań znacznie wcześniej niż dotąd sądzono
Przebadane zatrute strzały są najstarszymi znanymi dotąd. Dowodzą, że tego typu narzędzia i zaawansowane strategie łowieckie istniały dziesiątki tysięcy lat wcześniej, niż dotychczas sądzono. Do tej pory najwcześniejsze znane zatrute strzały z Afryki datowano na około 7000 lat temu.
– To najstarszy bezpośredni dowód na to, że ludzie używali trucizny do strzał. Pokazuje on, że nasi przodkowie w południowej Afryce nie tylko wynaleźli łuk i strzały znacznie wcześniej, niż dotychczas sądzono, ale także rozumieli, jak wykorzystać naturalną chemię do zwiększenia skuteczności polowań – przyznała Marlize Lombard, współautorka badań cytowana w komunikacie Uniwersytetu Sztokholmskiego.
Czytaj więcej
Naukowcy odkryli najbardziej przekonujące jak dotąd dowody na to, że w późnej kredzie w Europie żyły ceratopsy (dinozaury rogate), grupa do której...
Obecność zatrutych strzał około 60 000 lat temu sugeruje, zdaniem naukowców, że łowcy-zbieracze w okresie późnego plejstocenu dysponowali już zaawansowaną wiedzą na temat substancji toksycznych i tego, jak można je było wykorzystać podczas polowań. Wiedzieli, jakich roślin używać do zatruwania strzał oraz ile czasu potrzeba, aby wykorzystane toksyny zaczęły działać. To natomiast świadczy o tym, że prehistoryczni ludzie posiadali umiejętność myślenia przyczynowo-skutkowego i przewidywania opóźnionych rezultatów, a ich praktyki łowieckie były dobrze rozwinięte.
– W polowaniach na przetrwanie zatrute strzały zazwyczaj nie zabijały ofiary natychmiast. Zamiast tego trucizna pomagała myśliwym skrócić czas i zmniejszyć wysiłek potrzebny do tropienia i wyczerpania rannego zwierzęcia – wyjaśnił Sven Isaksson, cytowany przez serwis CNN Science.