Jak relacjonowała Karolina Gałecka, Straż Graniczna skontaktowała się przez radio z rosyjską jednostką i nakazała jej natychmiastowe opuszczenie rejonu rurociągu. – Załoga dostosowała się do tego polecenia i opuściła rejon rurociągu. Działania Straży Granicznej były podjęte bardzo szybko. Cały czas teren jest monitorowany i obserwowany przez służby MSWiA – wyjaśniła.
– Notujemy ostatnio kilka poważnych incydentów na morzu – powiedział Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych. Dodał, że „współdziałanie służb mundurowych, wojska i służb specjalnych, przynosi efekty”. – Naturalną rzeczą jest to, że o wszystkich incydentach, mających znaczenie dla bezpieczeństwa państwa powiadamiany jest prezes Rady Ministrów Donald Tusk – dodał.
Czytaj więcej
Piloci Bundeswehry wykonywali lot patrolowy nad Morzem Bałtyckim, gdy w ich stronę wystrzelono racę z pokładu rosyjskiego statku.
Gałecka poinformowała, że w ciągu każdego miesiąca Straż Graniczna odnotowuje kilka podobnych incydentów. – Straż Graniczna w pełni współpracuje z Marynarką Wojenną, z różnymi służbami, które czuwają nad bezpieczeństwem infrastruktury, w tym infrastruktury energetycznej – stwierdziła.
Rzeczniczka nie zdradziła miejsca zdarzenia, ale powiedziała, że chodzi o 70-metrową jednostkę rosyjską. O tym, że incydent wydarzył się w pobliżu portu w Szczecinie, powiedział wcześniej premier Donald Tusk.
Czytaj więcej
Rosyjski śmigłowiec wojskowy Floty Bałtyckiej naruszył przestrzeń powietrzną nad wodami terytorialnymi RP nad Bałtykiem - podało w komunikacie Dowó...
Donald Tusk w Kopenhadze: otrzymałem wiadomość z Warszawy o kolejnym incydencie na Bałtyku
Wcześniej premier Donald Tusk poinformował podczas panelu z prezydentką Mołdawii Maią Sandu, premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem i francuskim prezydentem Emmanuelem Macronem w Kopenhadze, że odebrał z Warszawy wiadomość o kolejnym incydencje na Bałtyku. – Otrzymałem wiadomość z Warszawy. Mamy kolejny incydent w pobliżu portu w Szczecinie – powiedział premier Donald Tusk podczas szczytu Europejskiej Wspólnoty Politycznej, wyjaśniając, że podobne wydarzenia w regionie i na Morzu Bałtyckim „mamy co tydzień, prawie każdego dnia”.
Premier wyjaśnił, że chodzi o rosyjskie jednostki. Wezwał do tego, by pozbyć się złudzeń. – Musimy położyć kres tego typu iluzjom. Pierwszą iluzją było i jest to, że nie ma wojny. Niektórzy z nas lubią tę definicję, taką jak „pełna agresja”, „incydenty” lub „prowokacje”. Nie, to wojna. Nowy rodzaj wojny, bardzo złożony, ale to wojna – podkreślił premier zwracając uwagę na tzw. rosyjską flotę cieni.
Czytaj więcej
Władze fińskie przejęły statek przewożący rosyjską ropę naftową na Morzu Bałtyckim, podejrzewając, że spowodował on zerwanie podmorskiego kabla ene...
– Wojna nie jest dla nas abstrakcją, ponieważ na granicy z Białorusią mamy ponad 100 prób (nielegalnego przekroczenia granicy) dziennie – mówił. Dodał, że akcje przeciwko polskim żołnierzom na granicy przynoszą również ofiary. – Ta ciągła konfrontacja z białoruskimi służbami i ta słabo uzbrojona, nielegalna migracja, (jest) naprawdę dobrze zorganizowana przez Putina i Łukaszenkę. To też jest rodzaj wojny – podkreślił szef rządu.
Jak dodał, naruszenie przestrzeni powietrznej Estonii też nie było pierwszą taką próbą. – Dlatego właśnie to jest wojna, my także jesteśmy celem rosyjskiej agresji – zaznaczył.
Tusk podkreślił, że w wielu europejskich stolicach słychać, iż wojna z Rosją nie jest „naszą wojną”. – Otóż tak, to jest nasza wojna – powiedział. – Jesteśmy celem rosyjskiej agresji nie tylko w kontekście narzędzi hybrydowych, ale także jeśli chodzi o cele polityczne, intencje – mówił.
Tusk podkreślił, że cały Zachód jest zagrożony, a agresja na Ukrainę to dopiero pierwszy etap. – To nasza wojna i jeśli Ukraina przegra, będzie to oznaczało naszą porażkę – dodał, podkreślając, że „iluzją dobrze spreparowaną przez propagandę Putina jest to, że Ukraina i my wszyscy nie możemy wygrać tej wojny”.