– Środowy wyrok pokazuje, że SCT powstała nie w celu rozwiązania jakiegoś wyimaginowanego, ale realnego, konkretnego problemu zanieczyszczeń samochodowych. Jest on szansą na to, że za kilka lat będziemy oddychać zdrowszym, czystszym i bezpieczniejszym powietrzem – komentował w rozmowie z dziennikarzami Andrzej Guła, prezes Krakowskiego Alarmu Smogowego. KAS był jednym z uczestników tego postępowania.
– Każdego roku z powodu zanieczyszczenia powietrza w Krakowie przedwcześnie umiera ok. 300 osób. To jest cena, którą płacą krakowianie za życie w zanieczyszczonym środowisku. Cieszę się, że radni miasta wykazali się odwagą i stanęli po stronie ich życia i zdrowia – podkreślił.
Czytaj więcej
O dalszych losach Strefy Czystego Transportu w Krakowie, która objęła znaczną część miasta, wkrótce zdecyduje tamtejszy wojewódzki sąd administracy...
SCT w Krakowie przed sądem. Skarga wojewody uwzględniona jedynie w niewielkiej części
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie – uwzględniając częściowo skargę wojewody – uznał, że uchwała w swojej niewielkiej części jest nieważna. Orzeczenie jest nieprawomocne, a strefa czystego transportu nadal funkcjonuje. Decyzja w sprawie tzw. nowej uchwały o ustanowieniu SCT, która w stolicy Małopolski – w obecnym kształcie – obowiązuje zaledwie od początku bieżącego roku, to zapewne nie koniec trwającej prawnej batalii.
Czytaj więcej
Kraków będzie drugim po Warszawie polskim miastem, w którym zacznie obowiązywać strefa czystego transportu. Jeśli chodzi o powierzchnię, ma być ona...
Przypomnijmy, że wątpliwości wojewody budziło m.in. zróżnicowanie sytuacji właścicieli starych lub niespełniających nowych wymogów aut spoza i z Krakowa, bo tylko ci drudzy zwolnieni zostali z opłat i rygorów. Z jego twierdzeniami polemizowali w sądzie m.in. reprezentanci miasta oraz KSA i Fundacji Frank Bold. Podnosili oni zaś argumenty o konieczności zadbania o zdrowie osób szczególnie narażonych na konsekwencje oddychania zanieczyszczonym powietrzem.
Czytaj więcej
Konstytucja nie gwarantuje nam prawa do jeżdżenia autem - podkreśla Miłosz Jakubowski, radca prawny w Fundacji Frank Bold walczącej o strefy czyste...
WSA: pacjenci publicznych placówek medycznych nie mogą być traktowani inaczej niż ci nieleczący się na NFZ
Głównych argumentów włodarza nie podzielił też WSA. W uzasadnieniu do wyroku skupił się głównie na zawartej w uchwale definicji „mieszkańca”, podkreślając, że statusu tego nie można łączyć z kwestią zameldowania. I przypomniał, że niezmiennie potwierdza to orzecznictwo sądów administracyjnych. Odniósł się do kwestii dotyczącej zwolnienia z opłat za wjazd do strefy pacjentów krakowskich placówek medycznych; WSA ocenił, że powinno ono dotyczyć nie tylko leczących się w tych publicznych – jak wskazali radni – ale też prywatnych.
Czytaj więcej
Wojewoda małopolski zdecydował, że zaskarży nową uchwałę o Strefie Czystego Transportu w Krakowie do sądu administracyjnego. Włodarz ma wątpliwości...
– Sąd nie dostrzega żadnych przyczyn, które uzasadniałyby takie różnicowania zwolnienia w sytuacji, kiedy na rynku zgodnie z przepisami funkcjonują podmioty lecznicze również niezawierające kontraktów ze świadczeniodawcą publicznym – uzasadniał WSA. – Co więcej, one różnie dysponują odpowiednią infrastrukturą informatyczną, pozwalającą potwierdzać datę i fakt samego pobytu w placówce – dodał. Koronny zarzut wojewody o różnicowaniu mieszkańców i niemieszkańców stolicy Małopolski sąd obalił argumentem, że nakładanie opłat na tych pierwszych oznaczałoby w praktyce pobieranie od nich dodatkowych podatków. A do tego rada miasta już uprawniona nie jest.
WSA odrzuca skargę byłego ministra infrastruktury i gminy Skawina. Jakie miał powody?
Czy wojewoda zdecyduje się złożyć skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego? Jak mówił dziennikarzom po ogłoszeniu orzeczenia jego pełnomocnik, radca prawny Mirosław Chrapusta – to nie jest jeszcze przesądzone. – Nadal stoimy na stanowisku, że w sprawie tej naruszona została zasada równości wobec prawa – komentował. I dodał, że nie chodzi jedynie o różne traktowanie krakowian i osób spoza miasta, ale nawet tych żyjących w jego obrębie – jednych w, a innych poza SCT.
Czytaj więcej
Miasta, liczące ponad 100 tys. mieszkańców będą zobowiązane do kupowania wyłącznie autobusów zeroemisyjnych oraz wprowadzenia strefy czystego trans...
WSA odrzucił skargi złożone przez osoby fizyczne m.in. posła i byłego ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka. Polityk argumentował, że wprowadzenie SCT w jego regionie może utrudnić mu wykonywanie wypływających z pełnionej funkcji zadań. Los ten podzieliła też skarga gminy Skawina, która próbowała wykazywać, iż to na niej rykoszetem odbiją się nowe obostrzenia, zaś ona sama nie jest przygotowana, aby obsłużyć znacznie większy ruch samochodowy.
Co jest w tzw. nowej uchwale o Strefie Czystego Transportu w Krakowie? Mieszkańcy zwolnieni z obowiązku
Przepisy tzw. nowej uchwały, które ostatecznie weszły w życie, wprowadziły nowe zasady wjazdu do ok. 60 proc. obszaru miasta. Samochody poruszające się po SCT muszą spełniać nowe wymogi dotyczące norm emisji spalin. Z konieczności ich spełnienia zwolnieni są zameldowani i płacący tam podatki mieszkańcy, jeśli swoje auta kupili przed 26 czerwca ubiegłego roku. Zwolnienia przysługują też m.in. osobom z niepełnosprawnościami, pacjentom korzystającym ze specjalistycznych świadczeń medycznych w krakowskich placówkach oraz właścicielom pojazdów zabytkowych i specjalnych, czyli np. kamperów czy food trucków. Dla wszystkich pozostałych przewidziano trzyletni okres przejściowy, co oznacza, że do 2028 r. będą mogli oni wjeżdżać do SCT za opłatą.
Strefa Czystego Transportu w Krakowie: rośnie opór przeciwko SCT, zwolennicy biją na alarm w sprawie zanieczyszczenia powietrza
Nowe przepisy od początku wzbudzają kontrowersje, jednak odkąd weszły w życie konflikt wokół tej kwestii zaczął się zaostrzać. W mieście odnotowuje się przypadki kradzieży lub niszczenia znaków oznaczających SCT. Organizowane były też protesty, a przeciwnicy strefy są zdania, że zmiany to przede wszystkim cios w kieszenie biedniejszych, który odbije się na mieszkańcach okolicznych miejscowości i nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.
Władze miasta, a także organizacje i zwolennicy SCT przekonują zaś, że normy nie są na tyle restrykcyjne, żeby doprowadziły do wykluczenia którejkolwiek z grup. Ich wprowadzenie to zaś konieczność, aby skutecznie chronić zdrowie i życie, szczególnie dzieci, osób starszych i tych cierpiących na różnego rodzaju schorzenia, np. astmę. Biją też na alarm, przedstawiając zatrważające statystyki dotyczące zanieczyszczenia powietrza i skutków oddychania nim. I przypominają, że na tworzenie stref czystego transportu w miastach pozwala ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych.