Po godz. 10. w czwartek Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów rozpoczął rozpatrywanie wniosku Prokuratury Krajowej o tymczasowe aresztowanie byłego ministra sprawiedliwości na trzy miesiące. Śledczy zamierzają przedstawić mu ponad dwadzieścia zarzutów w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w wydatkowaniu milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości.
Czytaj więcej
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zgodził się na tymczasowe aresztowanie Zbigniewa Ziobry na okres trzech miesięcy. Otwiera to drogę do wydania li...
Po kilkudziesięciu minutach sąd zarządził jednak przerwę, w celu rozpatrzenia wniosków obrońców ministra. Adwokaci Bartosz Lewandowski i Adam Gomoła zawnioskowali bowiem o wyłączenie sędzi Agnieszki Prokopowicz z uwagi na złożone wcześniej przez Zbigniewa Ziobrę doniesienie o możliwości popełnienia czterech przestępstw urzędniczych przez tę sędzię. W drugim wniosku prawnicy wnieśli o zwrócenie się do sądu najwyższego o przeniesienie prowadzenia tej sprawy do innego sądu. Argumentowali, że istnieje prawdopodobieństwo nacisków politycznych na sędziów mokotowskiego sądu rejonowego.
Wniosek o przeniesienie sprawy do innego sądu nie został jednak uwzględniony, zaś żądanie wyłączenia sędzi ma zostać rozpatrzone przez sąd okręgowy w późniejszym terminie. Co ważne fakt ten nie umożliwia prowadzenia dalszego prowadzenia sprawy aresztowanej.
W konsekwencji obrońcy ministra złożyli jeszcze jeden wniosek. Tym razem chodzi o przekazanie sprawy do rozpatrzenia szerszemu składowi trzech sędziów. Decyzję w tej sprawie wydać może jedynie prezes sądu rejonowego. Dlatego też potrzebna była kolejne przerwa.
To być może jednak nie koniec szeregu wniosków przygotowanych przez obrońców. Jak sami zapowiedzieli, jeżeli sprawa nie zostanie przekazana trzyosobowemu składowi sędziowskiemu, będą składać kolejne wnioski.
Prokuratura chce ścigać Zbigniewa Ziobrę. Były minister sprawiedliwości z azylem na Węgrzech
Czwartkowe posiedzenie w sprawie nie było pierwszą próbą rozstrzygnięcia wniosku prokuratury. Sędzia Agnieszka Prokopowicz miała zająć się tą sprawą na posiedzeniu 22 grudnia, które zostało jednak wówczas odroczone do połowy stycznia. Powodem tej decyzji było niedołączenie przez śledczych materiałów niejawnych do wniosku o areszt. Jak przekonywali obrońcy, sąd oraz obrona powinni mieć możliwość zapoznania z tymi aktami. Ich zdaniem materiały te dotyczą „kluczowego zarzutu” i są korzystne dla ich klienta. Mowa o umowie między Ministerstwem Sprawiedliwości a CBA o powierzeniu środków, co wiąże się z zarzucanym Ziobrze nielegalnym przekazaniem służbie 25 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości na zakup Pegasusa.
Czytaj więcej
Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa nie podjął w czwartek decyzji w sprawie tymczasowego aresztowania Zbigniewa Ziobry, którego domaga się prokuratu...
Sąd rozpoczął rozstrzyganie tej sprawy w styczniu, nie doszło jednak wtedy do rozstrzygnięcia. Posiedzenie odroczono do 5 lutego z powodu wniosku o wyłączenie sędzi. Wnieśli o to obrońcy Ziobry, którzy argumentowali, że jest ona członkinią Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.
To jeden z 26 zarzutów, które śledczy chcą przedstawić Ziobrze. Według prokuratury były minister kierował zorganizowaną grupą przestępczą, która miała m.in. ustawiać konkursy z podległego MS Funduszu Sprawiedliwości. Milionowe dotacje miały trafiać do podmiotów, które nie miały do tego prawa, a środki miały być wydawane niecelowo. Grupa, którą miał kierować polityk doprowadziła – zdaniem śledczych – do przywłaszczenia co najmniej 150 mln zł z podległego MS Funduszu Sprawiedliwości.
Zbigniewowi Ziobrze grozi za to do 25 lat pozbawienia wolności.