Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego Agora rozważa pozew przeciwko Skarbowi Państwa?
- Jakie są podstawy prawne roszczeń spółek Agory wobec państwa?
- W jaki sposób opóźnienia we wdrażaniu Dyrektywy DSM wpływają na sytuację wydawców prasowych w Polsce?
- Co wynika z orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE dotyczącego Polski?
- Jakie działania podjęła Agora w odniesieniu do Google i dlaczego?
- Jakie mogą być finansowe skutki sporów dla Grupy Agora i jej spółek zależnych?
W ostatni dzień 2025 roku grupa Agora, do której należą m.in. dziennik „Gazeta Wyborcza” oraz stacja radiowa Radio Zet poinformowała, że jej spółki zależne domagają się próby ugodowej z udziałem Skarbu Państwa. To wstęp do potencjalnego sporu, w którym warszawska grupa medialna chce dochodzić prawie 208 mln zł odszkodowania.
Spółki zależne Agory szykują się do sporu ze Skarbem Państwa. Chodzi o opóźnienia we wdrażaniu prawa
Wyborcza, Gazeta.pl, Grupa Radiowa Agory oraz Eurozet, czyli spółki zależne Agory, złożyły w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście wniosek o „zawezwanie Skarbu Państwa do próby ugodowej” – poinformowała notowana na warszawskiej giełdzie Agora w ostatnią środę 2025 roku.
Wniosek zawiera żądanie wszczęcia postępowania pojednawczego i zawezwania Skarbu Państwa do próby ugodowej w sprawie roszczeń spółek o zapłatę w sumie 207,6 mln zł.
Czytaj więcej
Do 166 osób zamierzają zwolnić spółki notowanego w Warszawie medialnego holdingu Agora – poinformował wydawca "Gazety Wyborczej".
Spółki Agory uważają, że należą im się odszkodowania, ponieważ straciły na tym, że Polska z opóźnieniem wdrożyła dyrektywę unijną w sprawie prawa autorskiego i praw pokrewnych na jednolitym rynku cyfrowym (tzw. Dyrektywa DSM).
Dyrektywa DSM o trzy lata za późno
O wprowadzenie przepisów Dyrektywy DSM walczyli wydawcy i dziennikarze. Polska wdrożyła przepisy we wrześniu 2024 r.
– Artykuł 15 Dyrektywy DSM przyznaje wydawcom publikacji prasowych, do których należą spółki z Grupy Agora, wyłączne prawa o charakterze majątkowym obejmujące: prawo do zwielokrotniania ich publikacji prasowych oraz prawo do podawania do publicznej wiadomości, w zakresie sposobów korzystania online przez dostawców usług społeczeństwa informacyjnego, czyli m.in. wielkie platformy czy wyszukiwarki – tłumaczy Paweł Czajkowski, dyrektor ds. prawnych i public policy Agory w komentarzu udzielonym naszej redakcji.
Czytaj więcej
Wiemy jak wyglądał rynek dystrybutorów filmów kinowych w Polsce w pierwszym półroczu 2024 roku. Niektórzy dotychczasowi liderzy znaleźli się poza p...
– Do momentu implementacji Dyrektywy DSM takie prawo wyłączne wydawcom nie przysługiwało. Polski ustawodawca spóźnił się z implementacją Dyrektywy DSM o ponad 3 lata. Gdyby Polska dokonała terminowej transpozycji Dyrektywy, spółki, które wystąpiły z roszczeniem, mogłyby w okresie od czerwca 2021 r. do września 2024 r. wykonywać przysługujące im prawa, w szczególności żądać wynagrodzenia od dostawców usług społeczeństwa informacyjnego korzystających z ich publikacji prasowych online. Jednak z powodu zaniechania legislacyjnego wydawcy zostali pozbawieni możliwości korzystania z ww. prawa przez ponad 3 lata – dodaje.
– Warto odnotować, że Komisja Europejska wszczęła przeciwko Polsce postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego, a Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 4 września 2025 r. stwierdził naruszenie przez Polskę obowiązków i nałożył na Polskę karę pieniężną w wysokości 8,3 mln euro. Wyrok ten stanowi potwierdzenie, że naruszenie miało charakter poważny, a roszczenie jest uzasadnione – dodaje Paweł Czajkowski pytany, dlaczego Agora właśnie teraz występuje z roszczeniami.
Co z roszczeniami wobec Google? „Postępowanie w toku”
Jeśli do sporu ze Skarbem Państwa dojdzie, będzie to już drugi spór dotyczący praw wydawcy na cyfrowym rynku, w którym uczestniczy Agora. W 2024 r. wspólnie z ponad 30 europejskimi grupami kapitałowymi zainicjowała ona spór z Google Netherlands. W sporze tym spółka celowa wydawców – Greyfield Capital – domaga się od Google w sumie około 2,1 mld euro z tytułu naruszenia zasad uczciwej konkurencji na europejskim rynku technologii reklamy internetowej w latach 2014-2023. Agora.i jej spółki zależne oszacowały swoje straty wtedy na 44 mln euro (także około 200 mln zł).
Wydawca „GW” podał wtedy, że jest to szacunek autorstwa CRA International, Inc. i kwota może ulec zmianie, a ostatecznie zależeć od wynagrodzenia doradców. Wynagrodzenie pobiera także Harbour Fund, finansujący proces.
– Postępowanie jest w toku i od czasu ostatnich informacji nie doszło do istotnych zmian w jego przebiegu – przekazał nam Paweł Czajkowski.