Większość banków w Tajlandii zaprzestała zakładania kont dla obywateli Rosji. Do tej pory mogli oni bez żadnych ograniczeń, wręcz masowo otwierać rachunki, otrzymywać karty debetowe i kredytowe, realizować zagraniczne transakcje. To już przeszłość. Rosjanie, którzy w Tajlandii często wykorzystywali konta do nielegalnej działalności i korupcji, sami spowodowali zmianę ich traktowania.

Czytaj więcej

Gdzie na wakacjach najczęściej spotkamy Rosjan? Wcale nie w Egipcie i Turcji

Rosjanie chodzą od banku do banku w Tajlandii

Teraz konto można otworzyć w Tajlandii tylko posiadając określone kategorie wiz: B (wiza pracownicza, zezwolenie na pracę), ED long (studia uniwersyteckie, 4 lata) i ED short (studia w szkole językowej, 1 rok). Bez takich wiz otwarcie konta jest dla Rosjan niemożliwe.

Potwierdzili to Rosjanie mieszkający w Tajlandii, pracujący w sektorze nieruchomości i wsparcia wizowego, w rozmowie z „The Moscow Times”. Piszą o tym też członkowie największych rosyjskojęzycznych społeczności komunikatora Telegram w Tajlandii, a rosyjski konsultant zauważa, że konta nie są już otwierane nawet dla właścicieli nieruchomości.

Czytaj więcej

Kolejny kraj opanowany przez turystów z Rosji. Taniej niż w Turcji i Tajlandii

„Od dawna nikomu nie udało się otworzyć konta w żadnym banku” – odpowiada Denis, członek forum z Phuket, na pytanie o możliwość założenia konta. Rosjanin o imieniu Paweł, który odwiedził prawie tuzin banków (Krungsri, Krungthai, UOB, Kasikorn, SCB, TTB i inne), ma takie same doświadczenia. „Odwiedziłem różne banki w Bangkoku, ale doznałem jedynie szoku psychicznego” – żali się. Wszędzie wymagano od niego posiadania wizy długoterminowej.

Bangkok Bank nie chce Rosjan

Tajlandia od rosyjskiej agresji Putina na Ukrainę stała się dla Rosjan z klasy średniej bezpiecznym portem, gdzie mogli mieszkać, kupować stosunkowo tanio nieruchomości i korzystać z dającej wyjście na świat obsługi bankowej. Skorzystały z tego dziesiątki tysięcy Rosjan. Teraz jednak otwieranie kont dla takich klientów całkowicie ustało. Najpierw największy bank w kraju, Bangkok Bank, pokazał Rosjanom drzwi. Następnie jego polityka rozprzestrzeniła się na cały krajowy system bankowy. Teraz Rosjanie bez wiz długoterminowych muszą korzystać z portfeli kryptowalutowych lub mało znanych, a więc mało bezpiecznych, systemów płatności.

Banki Tajlandii blokują Rosjanom konta

Impulsem do takich działań banków stali się sami Rosjanie, którzy często wykorzystywali konta do działań w szarej strefie, wymiany kryptowalut. Także aktywne zaangażowanie kont w tajlandzkich bankach w działalność chińskich grup przestępczych spowodowało zmianę stosunku do Rosjan. Przyzwyczajeni w Rosji do łapownictwa, także w Tajlandii załatwiali swoje sprawy w podobny sposób. W maju tamtejsze władze aresztowały 11 osób oskarżonych o pomoc chińskim grupom przestępczym w fałszowaniu dokumentów wymaganych do otwierania kont. Czterej aresztowani to pracownicy Bangkok Bank w Pattayi.

Oprócz trudności z otwieraniem kont, coraz częściej pojawiają się również zgłoszenia o blokowanych kontach, kartach bankowych i czekach. Rosjanie często muszą stawić się osobiście w oddziale banku, by tłumaczyć się z pochodzenia lokowanych na kontach pieniędzy. Tajlandzkie banki w końcu zaczęły się interesować ich pochodzeniem. „W niektórych przypadkach przeprowadzana jest identyfikacja biometryczna – na przykład skanowanie twarzy z danymi przesłanymi do systemu” – poinformował przedstawiciel Bangkok Bank.