Wysoki rangą dyplomata zaangażowany w negocjacje mówi „Rz": – Nastroje w USA zmieniły się jesienią ubiegłego roku. Wtedy w Waszyngtonie doszli do wniosku, że warszawski szczyt nie powinien być zwrócony przeciwko Moskwie.
Przywódcy NATO spotkają się w polskiej stolicy w lipcu, zaledwie cztery miesiące przed wyborami prezydenckimi, które ma szanse wygrać kandydat republikanów. Dużo będzie zależało od tego, jak Ameryka będzie sobie wtedy radziła na Bliskim Wschodzie, szczególnie w walce z tzw. Państwem Islamskim i w kontaktach z Iranem. A to będzie w ogromnym stopniu zależało od gotowości do współpracy ze strony Kremla.