Po ogrodzonym trawniku, zazwyczaj w owalnym kształcie, idzie pracownik cmentarza, niosąc specjalną urnę z uchylnym dnem. Gdy wiatr cichnie, naciska uchwyt, a prochy rozsypują się po trawie. Później na murku okalającym trawnik mocuje się tabliczkę z nazwiskiem zmarłego – tak wygląda ceremonia rozsypywania prochów w specjalnie wydzielonym na cmentarzu miejscu, zwanym ogrodem bądź łąką pamięci.
Obecnie taka forma pochówku jest w Polsce nielegalna. Ma się to zmienić. Ministerstwo Zdrowia – a praktyce Główny Inspektorat Sanitarny (GIS) – przygotowało zmiany w ustawie o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Przewiduje się, że ogrody pamięci będą dopuszczalne, podobnie jak rozsypanie prochów nad morzem.