Do dwóch lat więzienia grozi Wojciechowi Bojanowskiemu z TVN – autorowi głośnego reportażu „Śmierć na komisariacie". To – jak ustaliła „Rzeczpospolita" – efekt doniesienia policyjnych związkowców z Wrocławia, którzy zarzucają mu rozpowszechnienie informacji z prokuratorskiego śledztwa dotyczącego śmierci Igora Stachowiaka.
Film z kamery umieszczonej na paralizatorze, którego użyli policjanci wobec zatrzymanego w 2016 r. 23-latka, wstrząsnął opinią publiczną. Nagranie obnażyło powolność prokuratury i postępowań dyscyplinarnych w policji. Po reportażu „poleciały głowy" – dymisje objęły wrocławską policję i Komendę Główną. Teraz Bojanowskiemu, który pokazał te nadużycia, grożą konsekwencje karne.