Narastająca od kilkunastu miesięcy rywalizacja pomiędzy przewoźnikami powodowała, że po Europie można było latać naprawdę tanio. Ceny biletów nie rosły, nawet kiedy drożała ropa naftowa, a z nią paliwo lotnicze. Linie tradycyjne coraz częściej naśladowały ofertę, a także ceny przewoźników niskokosztowych. Cieszyli się pasażerowie, którzy latali coraz taniej.
Powodów do radości będą mieli mniej. Air Berlin wykona ostatni lot najpóźniej 28 października, ale już w tej chwili mocno redukuje siatkę. 16 października Włosi zdecydują, jakim inwestorom zostanie sprzedana Alitalia. Na razie wiadomo, że o część jej samolotów i slotów (działek czasowych startów i lądowań) ubiegają się brytyjskie: niskokosztowy easyJet oraz British Airways, które tym samym zapewni sobie certyfikat europejski umożliwiający operowanie z unijnych lotnisk po brexicie.