Reklama

Wiedeń. Były rzecznik MON prowadził auto po alkoholu

Były rzecznik MON z czasów Antoniego Macierewicza, Bartłomiej Misiewicz, miał prowadzić w Wiedniu auto, mając 1,5 promila alkoholu we krwi. Miał też stracić prawo jazdy na 4 miesiące - informuje TVN24.
Bartłomiej Misiewicz

Bartłomiej Misiewicz

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

amk

Funkcjonariusze austriackiej policji mieli zatrzymać kierowcę auta Volkswagen Passat na polskich numerach rejestracyjnych, gdy przejechał linię ciągłą.

Zatrzymany kierowca, według raportu policjantów miał "bełkotliwą mowę i podkrążone, czerwone oczy" - relacjonuje TVN24. Miał się nim okazać Bartłomiej Misiewicz, były rzecznik MON.

Badanie wykazało, że ma 1,5 promila alkoholu we krwi. Miał przyznać, że wypił za dużo, "ale nie przypuszczał, że o tyle za dużo".

Z jego wyliczeń wynika, że wypił trzy drinki z wódki z colą, cztery duże piwa i kilka kieliszków wina.

W Austrii dopuszczalny poziom alkoholu we krwi to pół promila. Za jego przekroczenie grozi kara 300 euro, a za przekroczenie poziomu 0,8 promila - zatrzymanie prawa jazdy.

Reklama
Reklama

Policja miała odebrać Misiewiczowi prawo jazdy na 4 miesiące. Aby je odzyskać - musi przejść dodatkowe szkolenie. Informacja o zatrzymaniu prawa jazdy została jednocześnie wysłana do organu, który je wystawił.

Przestępczość
Alarm w Skandynawii. Możliwy atak na infrastrukturę energetyczną
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Przestępczość
CNN: zniknęły kluczowe dokumenty ze sprawy Epsteina. Dotyczyły Donalda Trumpa
Przestępczość
Rosja wszczyna śledztwo przeciw założycielowi Telegrama
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Przestępczość
Aresztowano byłego ambasadora. Miał otrzymać od Epsteina tysiące dolarów
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama