4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Jan Maciejewski
Był polskim królem Arturem. Jest nim nadal, bo – czego jak czego – ale tego akurat statusu, wyróżnienia, obowiązku nie da się stracić ani zrzec. Nie można przestać być wyczekiwanym. I tym akurat czekaniem – na tego, który był na początku i raz jeszcze zacznie wszystko od nowa – nie sposób się znudzić. Wygna zdrajców, nagrodzi sprawiedliwych, zmiażdży wrogów, otoczy opieką słabych. Właściwie nie marzy się o królu Arturze, władcy powracającym zza Morza, spoza czasu. Tego powrotu, jego samego – pragnie się jak otwarcia okna w gorącym, zatęchłym pomieszczeniu. Jeśli wspólnota polityczna jest jednością, jednym ciałem, to ciało to ma swoje potrzeby. Pragnienie powrotu króla, TEGO króla, jest więc zjawiskiem z zakresu fizjologii politycznej.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Każdy, kto przyczynia się do szerzenia niechęci czy nienawiści do Ukraińców, działa przeciwko Polsce.
Czeka nas wojna o sądownictwo, przy której spór o program SAFE wyda się dziecinną igraszką. A istniała droga do...
Wojny – jak dowodzi historia – niosą z sobą potencjał oczyszczenia.
Właściciele BigTechów nie mogą albo nie chcą zrozumieć, że wiele osób nie radzi sobie z presją, jaką na ich psyc...