Reklama

Prezes LPP uspokaja inwestorów. Akcje odbijają po załamaniu

Akcje odzieżowej spółki mocno odbijają po piątkowym załamaniu. Zarząd LPP odniósł się dziś do raportu Hindenburg Research.
Prezes LPP uspokaja inwestorów. Akcje odbijają po załamaniu

Foto: Adobe Stock

- Od 30 lat buduję tę firmę, dostarczając inwestorom solidnych stóp zwrotu, a państwu polskiemu przynosząc korzyści w postaci podatków i tysięcy miejsc pracy. W tym roku samego CIT-u zapłacimy ponad 400 mln zł, a różnych innych podatków ponad 2 mld zł – rozpoczął telekonferencję Marek Piechocki, prezes LPP. - Teraz ktoś nas oczernia, na czym cierpi nie tylko wizerunek LPP, ale przede wszystkim kapitał naszych inwestorów. Wspólnie przechodziliśmy przez sztormy, jak kryzys finansowy, koronawirus, wojna na Ukrainie i ci, którzy są z nami widzą, że z każdego kryzysu wychodziliśmy wręcz silniejsi – zauważył.

Piechocki zapewniał, że tezy postawione w raporcie Hindenburg Research są nieprawdziwe. - LPP, wbrew temu, co mówi raport Hindenburg Research, nie prowadzi działalności operacyjnej w Rosji, nie sprzedaje, nie zarządza, nie jest właścicielem bezpośrednim ani pośrednim żadnej ze spółek wymienionych w raporcie. Również fundacja, jaką założyłem, ani żaden z jej beneficjentów, pośrednio i bezpośrednio, nie ma żadnych powiązań z transakcją sprzedaży spółki rosyjskiej – zapewniał Piechocki.

Czytaj więcej

Cios w wizerunek LPP. Raport Hindenburga znacznie skurczył kapitalizację

- Wierzę, że każdy kto stracił na tej manipulacji szybko odrobi, bo firma ma bardzo silne fundamenty i perspektywy rozwoju – zapowiedział Piechocki.

Przypomnijmy – w piątek pojawił się raport analityczno-inwestycyjnej firmy Hindenburg Research, która zarzuciła polskiej spółce fikcyjne wyjście z Rosji i jednocześnie ustawiła pozycję krótką na LPP. Sama spółka opublikowała szereg komunikatów, w tym m.in. o złożeniu do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na szkodę LPP, jej akcjonariuszy i inwestorów, zagrażające bezpieczeństwu rynku finansowego.

Reklama
Reklama

W południe akcje LPP zwyżkują o 32 proc., do blisko 15000 zł po piątkowej zniżce o blisko 36 proc. W czwartek na zamknięciu za walory płacono 17830 zł.

- Spółka jest bardziej niż dotąd optymistyczna, jeśli chodzi o potencjał rozwoju Sinsay. W 2024 r. planuje otworzyć 620 sklepów tej marki, a w kolejnym ponad 850, więc tempo przyspiesza – komentuje Sylwia Jaśkiewicz, analityczka DM BOŚ. - Ponadto chce rozwijać e-commerce w marce Sinsay. Rozwój Sinsay nie jest szczególnie nowym pomysłem dla rynku, ale takie jego tempo już jest, przynajmniej dla mnie. Sprzedaż na początku I kwartału jest bardzo mocna, zwłaszcza w marce Sinsay – zauważa Jaśkiewicz. - Wydaje się, że spółka zaadresowała pytania, które pojawiały się po publikacji raportu Hindenburg Research, z dość mocnymi deklaracjami braku powrotu na rynek rosyjski – dodaje analityczka.

Handel
Jogurty, skyry, a nawet… patelnie. Moda na „high protein” zalewa sklepy
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Handel
Bariery w UE większe niż amerykańskie cła. Nadchodzi plan naprawy
Handel
Electrolux zwalnia w Polsce nie tylko w fabrykach. Cięcia w centrum usług
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Handel
Action i Pepco podgryzają Lidla i Biedronkę. Niezwykła popularność w Polsce
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama