Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaka jest reakcja Kremla na oświadczenia Donalda Trumpa dotyczące Ukrainy?
- Jakich argumentów używa Rosja, by uzasadnić wojnę przeciw Ukrainie?
- Co Rosja uważa za pierwotną przyczynę wojny z Ukrainą?
Trump po spotkaniu z Zełenskim umieścił w serwisie Truth Social wpis, w którym zadeklarował, iż Ukraina jest w stanie, przy wsparciu UE, odbić okupowane obecnie przez Rosję terytoria.
Donald Trump: Ukraina może odbić swoje terytorium. Dmitrij Pieskow: Nie ze wszystkim możemy się zgodzić
„Po poznaniu i pełnym zrozumieniu sytuacji militarnej i gospodarczej Ukrainy i Rosji oraz po dostrzeżeniu problemów gospodarczych, jakie stwarza to Rosji, uważam, że Ukraina, przy wsparciu Unii Europejskiej, jest w stanie walczyć i ZDOBYĆ całą Ukrainę w jej pierwotnej formie” – napisał prezydent USA. Dodał, że „z czasem, cierpliwością i wsparciem finansowym Europy, a w szczególności NATO (...) jest to jak najbardziej realne”.
Wołodymyr Zełenski przyznał potem, że jest zaskoczony wpisem Trumpa. Ocenił, iż jest on sygnałem, że prezydent USA zamierza wspierać Ukrainę do końca.
O oświadczenie Trumpa pytany był rzecznik Kremla. – Wczoraj oni (Trump i Zełenski) spotkali się. Oczywiście, Trump usłyszał wersję Zełenskiego dotyczącą tego, co się dzieje. I najwyraźniej w tym momencie ta wersja jest powodem dla usłyszanej oceny. Nie możemy się ze wszystkim w niej zgodzić – odparł.
Tak wyglądała sytuacja na froncie w 1308 dniu wojny
Trump w swoim wpisie stwierdził m.in. że Rosja od trzech i pół roku „bezcelowo” prowadzi wojnę, którą prawdziwa potęga militarna zakończyłaby w niecały tydzień. Jak dodał czyni to z Rosji „papierowego tygrysa”. Trump przewidywał też, że Ukraina będzie w stanie odzyskać utracone ziemie, gdy Rosjanie zdadzą sobie sprawę z tego, jakie koszty wojny ponoszą.
Dmitrij Pieskow: Kontynuujemy wojnę, nie mamy alternatywy
– Kontynuujemy SWO (akronim od Specjalna Wojskowa Operacja – tak władze Rosji określają wojnę z Ukrainą – red.), by zapewnić swoje interesy i osiągnąć cele ustanowione przez naczelnego dowódcę Putina, prezydenta naszego kraju na początku (wojny – red.). Robimy to zarówno dla teraźniejszości naszego kraju, jak i dla jego przyszłości, dla wielu kolejnych pokoleń. Nie mamy alternatywy – stwierdził rzecznik Kremla.
Czytaj więcej
My nie dostarczamy broni, która pozwala na prowadzenie wojny w Strefie Gazy - mówił w rozmowie z francuską telewizją BFM TV prezydent Francji, Emma...
Pieskow powtórzył stanowisko Kremla, że aby interesy Rosji zostały zabezpieczone, musi dojść do uporania się z „pierwotnymi przyczynami konfliktu”.
– Putin wielokrotnie próbował i proponował odniesienie się do tych pierwotnych przyczyn i rozwiązanie problemu. Proponował to Amerykanom, wówczas administracji Joe Bidena. Przed Bidenem proponował to Obamie. Proponował to wszystkim, całemu światu. Ale słyszeliśmy tylko odmowę rozmowy o tej kwestii od Amerykanów – stwierdził rzecznik Kremla.
– Słyszeliśmy stanowcze upomnienie ze strony Europejczyków, by Rosja nie wtykała nosa w kwestie bezpieczeństwa europejskiego i że oni uporają się z tym sami. To kompletnie sprzeczne z naszą zasadą niepodzielności bezpieczeństwa. Nie można zajmować się bezpieczeństwem europejskim kosztem bezpieczeństwa Rosji – oświadczył.
Mówiąc o „pierwotnych korzeniach konfliktu” Rosja ma na myśli m.in. prawo Ukrainy do decydowania o tym, do jakiego sojuszu chce należeć, co jest suwerennym prawem każdego państwa
Pieskow podkreślił, że Rosja jest integralną częścią europejskiego bezpieczeństwa. – Dlatego wszelkie rozmowy o bezpieczeństwie bez Rosji lub kosztem Rosji są co najmniej bezpodstawne a w rzeczywistości groźne i nieakceptowalne dla nas – podsumował rzecznik Kremla.
Zdaniem rzecznika Kremla pozycja negocjacyjna Ukrainy pogarsza się każdego dnia, w związku z „udanymi działaniami sił zbrojnych Rosji”. – Najwyraźniej próbują zademonstrować swoim sponsorom w Europie (...) że mogą walczyć, ale nie wolno nam zapominać, że każdego mijającego dnia, gdy Ukraina odrzuca możliwość negocjacji, jej pozycja negocjacyjna tylko się pogarsza – stwierdził w późniejszej rozmowie z dziennikarzami.
Mówiąc o „pierwotnych korzeniach konfliktu” Rosja ma na myśli m.in. prawo Ukrainy do decydowania o tym, do jakiego sojuszu chce należeć, co jest suwerennym prawem każdego państwa. Tuż przed wybuchem wojny Rosji z Ukrainą Moskwa proponowała, by NATO wykluczyło możliwość rozszerzenia na wschód, a także by wycofało swoją infrastrukturę wojskową z państw, które przystąpiły do NATO po 1997 roku – a więc m.in. Polski. Pełnowymiarową agresję przeciw Ukrainie Rosja rozpoczęła jednostronnie, bez zagrożenia militarnego ze strony sąsiedniego państwa.
W czasie niedawnego szczytu z udziałem Trumpa i Władimira Putina na Alasce, przywódca Rosji miał przedstawić warunki zawieszenia broni obejmujące deklarację, że Ukraina nie zostanie w przyszłości członkiem NATO, wycofanie się Ukraińców z kontrolowanej jeszcze przez nich części obwodu donieckiego oraz obietnicę, że na terytorium Ukrainy nie pojawią się wojska państw Zachodu.