Można jeszcze zrezygnować z pomysłu przekształcania, w drodze decyzji, innych form zatrudnienia w umowy o pracę – przekonują członkowie i eksperci Rady Legislacyjnej „Rzeczpospolitej”.
Zakaz kwestionowania statusu tzw. neosędziów, surowe kary – nawet 5 lat więzienia – za podważanie ich orzeczeń, czy wreszcie wyrzucanie sędziów z zawodu – to niektóre z założeń prezydenckiego projektu.
Minister Sprawiedliwości powołał w poniedziałek zespół analityczno-koordynacyjny do spraw polskich wątków w tzw. aferze Epsteina. W Prokuraturze Krajowej powołano natomiast Zespół Śledczy nr 5, który w tej samej sprawie przeprowadzi postępowania przygotowawcze. „Nie ma tu miejsca na żaden kompromis” – zaznaczył premier Donald Tusk.
Od początku tygodnia niektórzy przedsiębiorcy – płatnicy składek mogą korzystać z nowej wersji portalu eZUS. W kolejnych dniach dołączą do nich pozostali.
Sędzia Mariusz Załucki wygrał prawybory w Izbie Cywilnej Sądu Najwyższego i będzie kandydował na pierwszego prezesa tego sądu. Wybory potencjalnych następców Małgorzaty Manowskiej ruszą we wtorek.
Choć mObywatel może funkcjonować obok europejskiego portfela tożsamości cyfrowej jeszcze przez wiele lat, a nawet wciąż być rozwijany, to ostatecznie utrzymywanie dwóch odrębnych aplikacji nie będzie miało sensu.
W projekcie Karola Nawrockiego nie ma niczego, co by choćby o milimetr przybliżało nas do rozwiązania problemu neosędziów. Jedyne, co jest w stanie zaproponować prezydent to wyrzucanie z zawodu sędziów, którzy kwestionują ich legalność.
Projektowanie regulacji reklamy aptek w oderwaniu od tej linii orzeczniczej grozi nie tylko wadliwym wykonaniem jednego wyroku, lecz systemowym konfliktem z unijnymi standardami.
Prezydent nie może odmówić przyjęcia ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Gdyby jednak znów do tego doszło, ślubowanie mogłoby mieć miejsce przed Sejmem.
Tragedia ofiar amerykańskiego multimilionera Jeffreya Epsteina domaga się pełnej jawności, jednak natłok informacji o kontaktach towarzyskich osób ze świata polityki, biznesu i show-biznesu niesie ryzyko rozmycia odpowiedzialności tych, którzy realnie uczestniczyli w procederze.
W Olsztynie trwa spór między lokalnym biznesmenem a miejscowymi władzami. Przedsiębiorca przez 33 lata dzierżawił należący do miasta teren, na którym prowadził parking strzeżony. Kiedy władze miasta zdecydowały o nieprzedłużaniu umowy, mężczyzna odmówił przekazania parkingu. Sprawa trafiła do sądu.