W czwartek Sejm uchwalił nową ustawę o Sądzie Najwyższym. Kluczowy i najbardziej krytykowany przepis mówi, że następnego dnia po jej wejściu w życie obecni sędziowie SN przejdą w stan spoczynku, z wyjątkiem tych, których zatrzyma prezydent. Dzień wcześniej ich listę sporządzi jednak minister sprawiedliwości. Nastąpi to po 30 dniach od ogłoszenia. Oznacza to, że prezydent będzie trzymał parasol nad sędziami tylko za zgodą ministra Zbigniewa Ziobry. Ten w ciągu 14 dni złoży do Krajowej Rady Sądownictwa wniosek o pozostawienie sędziów w stanie czynnym, ze wskazaniem, w której z nowych izb SN będą orzekać.