W ramach trwających konsultacji dotyczących podstaw programowych dla reformowanych szkół głos zabrało także Ministerstwo Środowiska. W resortowych uwagach do programu biologii wskazano, skądinąd słusznie, na konieczność zwrócenia się ku praktyce, m.in. poprzez zapraszanie do szkół i na zajęcia z młodzieżą także przedstawicieli leśników czy innych zawodów związanych z zarządzaniem przyrodą.
Jednak rozbrajający jest cel takich zalecanych szkołom praktyk – „wiedza ma ograniczyć zjawisko ekoterroryzmu bazującego na braku świadomości społecznej". W świetle trwających już drugi rok protestów naukowców i organizacji społecznych przeciw sposobom i skutkom realizacji decyzji o zwalczaniu kornika w Puszczy Białowieskiej, efektom zniesienia kontroli nad wycinką drzew na terenach prywatnych oraz innych już wprowadzonych czy planowanych kontrowersyjnych legislacji dotyczących przyrody, nasuwa się podejrzenie co do intencji resortowych uwag do podstaw programowych. „Spotkania z praktykami" mają sprawić, by broń Boże, nowe pokolenie nie myślało inaczej niż „jedynie słusznie" i by nie wyrastali aktywiści próbujący kontestować działania władz.