Żaden lider żadnej partii od czasu upadku komunizmu nie zdobył samodzielnej większości w parlamencie, samodzielnie nie stworzył rządu, nie podporządkował sobie wszystkich służb specjalnych i – wprost – mediów publicznych, nie zlikwidował apolitycznej służby cywilnej, ale też nie przejął kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym, sądami powszechnymi, Krajową Radą Sądownictwa oraz Sądem Najwyższym. Prezes PiS będzie miał władzę niespotykaną w systemach demokratycznych. Obywatelom teraz pozostaje wierzyć jedynie w szczerość intencji Kaczyńskiego. Sęk w tym, że kilka dni temu mogliśmy zobaczyć, co prezes PiS – w silnych nerwach – naprawdę myśli na przykład o posłach opozycji i jakie są jego prawdziwe motywacje. Nie napawa to wielkim optymizmem.