Kilka tygodni temu, zapytany w jednym z programów telewizyjnych o stan stosunków amerykańsko-polskich, odpowiedziałem: „Jest gorzej, niż się panom wydaje". Nie chciałem wówczas uzasadniać tego twierdzenia, gdyż wymagałoby to odwołania się do kwestii znanych mi z prywatnych rozmów z amerykańskimi urzędnikami w Waszyngtonie. Stopniowo jednak media ujawniają najważniejsze elementy ciągu zdarzeń i czuję się zwolniony z wymogu zachowania dyskrecji.
Zaczynając od konkluzji, mogę z pełną odpowiedzialnością i na podstawie znajomości spraw stwierdzić, że sytuacja jest bardzo zła i stanowi zagrożenie nie tylko w aspekcie politycznym, lecz przede wszystkim dla bezpieczeństwa naszego państwa. I nie jestem w tym przekonaniu odosobniony. Jak skomentował obecne wydarzenia ważny polski polityk prawicowy: „I pomyśleć, że jeszcze niedawno naszym najważniejszym problemem był San Escobar...".