Wsparcie otrzymuje ponad połowa polskich dzieci, a poziom ich ubóstwa zmniejszył się o 70 procent. Na dodatek nieco drgnęła demografia. NFZ odnotował wzrost liczby ciąż o niemal 15 tysięcy.
Czyżby program działał? Działa, niewątpliwie. Jak większość takich programów. Co więcej, gdyby dawać nie 500, tylko 1500 złotych na każde dziecko, też by działał. Ale czy to mądre? Z perspektywy partii rządzącej na pewno. Program stabilizuje elektorat Prawa i Sprawiedliwości. Partia buduje dzięki niemu swoją bazę. Wyborcy o nim nie zapomną. Co więcej, to polityczny majstersztyk. Pułapka dla opozycji. Trudno jej będzie się w przyszłości z programu wycofać.