Tak można podsumować dyskusję, którą wśród badaczy nierówności dochodowych w Polsce wywołał opublikowany w zeszłym tygodniu artykuł trzech francuskich ekonomistów z Laboratorium Nierówności na Świecie (WIL). Wynika z niego, że w 2017 r. na 10 proc. najlepiej zarabiających Polaków przypadało około 38 proc. ogółu dochodów brutto (nie tylko z pracy, ale też z kapitału). Dwa lata wcześniej ich udział sięgał nawet 40 proc. Ale zarówno wtedy, jak i dziś był wyższy niż w jakimkolwiek innym spośród 38 państw z UE i jej bliskiego sąsiedztwa, dla których wyliczenia przedstawili badacze z WIL, ośrodka naukowego współtworzonego przez Thomasa Piketty'ego, autora głośnej książki „Kapitał w XXI w.", przestrzegającej przed konsekwencjami rosnącego rozwarstwienia.