Rzadko pojawia się równie znakomite porozumienie między muzykami i dyrygentem jak w przypadku Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i Leonarda Slatkina. Rzadko też my, słuchacze mamy szczęście obcować z interpretacją przemyślaną i zrealizowaną w każdym szczególe.
Tak było właśnie w czwartek w Filharmonii Narodowej. Leonard Slatkin, artysta wielce doświadczony, nie tylko dlatego, że przekroczył już siedemdziesiątkę, ale po prostu pracował z najlepszymi orkiestrami Ameryki i Europy, wybrał na ten koncert II Symfonię Gustava Mahlera. Nazywana jest Symfonią „Zmartwychwstania”, bo tematem jest życie, śmierć i zmartwychwstanie, ale jej kontekst ideowo-literacki nie jest tak ważny jak sama materia muzyczna.