W ten sposób definiowali suwerenność tak różni myśliciele, jak Jean Bodin, Thomas Hobbes czy Jean-Jacques Rousseau. Czym natomiast jest suwerenna Europa? Rozumie to tylko Emmanuel Macron. W swoim wystąpieniu przed Parlamentem Europejskim francuski prezydent wezwał – nie po raz pierwszy – do stworzenia suwerennej Europy i walki z autorytarną demokracją.
U wielu, może oprócz kilku staromodnych federalistów, którzy zachowali się jeszcze do naszych czasów, to połączenie Europy i suwerenności wywołuje raczej wielkie zakłopotanie. Szczególnie w przypadku UE idea suwerennej Europy przywodzi w pierwszej kolejności na myśl absurdalne rozwiązanie. Takie, zgodnie z którym władza najwyższa miałaby zostać przekazana w ręce Brukseli, a państwa członkowskie sprowadzone zostały jedynie do posłusznych wykonawców jej woli. Nie, to niewyobrażalne, aby prezydent Republiki Francuskiej właśnie takie rozwiązanie miał na myśli, szczególnie z punktu widzenia interesów jego własnego kraju.