Tereny pod osiedla wielorodzinne są na wagę złota. Gorączka ogarnia także rynek ziemi pod domy jednorodzinne. – Popyt na działki pod domy jest duży i stale rośnie – podkreśla Paweł Grabowski, pośrednik trójmiejskiej agencji BIG Nieruchomości. – Nieduzi deweloperzy, którzy mają problem ze znalezieniem plomb pod budownictwo wielorodzinne, często decydują się na budowę domów, konkurując o działki z klientami indywidualnymi.
Według Grabowskiego sytuacji tym ostatnim nie ułatwia fakt, że miejscowe plany zagospodarowania często przewidują na danym terenie dowolną formę zabudowy – od domów wolnostojących, przez bliźniaki i szeregówki, aż po budynki wielorodzinne. – Deweloperzy są skłonni za działkę zapłacić więcej – mówi.