To, że obowiązująca od ponad roku ustawa o nieodpłatnej pomocy prawnej będzie eksperymentem, wiedziano już w trakcie jej uchwalania w połowie 2015 r. W ustawie pojawił się nawet zapis zobowiązujący ministra sprawiedliwości, każdorocznie do 30 czerwca, do oceny wykonywania zadań nieodpłatnej pomocy prawnej i edukacji prawnej w roku poprzednim. Słowa „eksperyment" nie używamy bynajmniej do deprecjonowania wysiłku ustawodawcy. Samo zainicjowanie uregulowania tzw. prawa ubogich było decyzją słuszną, a nawet konieczną. Słuszne też były cele jakie stawiali sobie w zasadzie zgodnie, inicjatorzy ustawy, i podmioty uczestniczące w ponadpółrocznych konsultacjach społecznych przed jej uchwaleniem. Nie tak zgodne były już opinie i stanowiska uczestników procesu konsultacyjnego co do sposobów osiągania tych celów.